Piątek, 15.12.2017, imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny

Kałużówka - spotkanie z bohaterami bitwy sprzed 73 lat

  • 27.08.2017, 08:59 (aktualizacja 31.08.2017 09:36)
  • Admin Admin
Kałużówka - spotkanie z bohaterami bitwy sprzed 73 lat
Spotkanie pokoleń z udziałem młodzieży i kombatantów w ramach obchodów 73. rocznicy Akcji Burza, odbyło się wczoraj na polanie Kałużówka. Wspomnieniami dzielili się bohaterowie wydarzeń lata 1944 roku: Zbigniew Lazarowicz i Jerzy Krusenstern, uczestnicy bitwy, jaka odbyła się na tej polanie 23 i 24 sierpnia 1944 roku.

Bitwą, podobnie jak całym zgrupowaniem Armii Krajowej obwodu Dębica w Akcji Burza, dowodził mjr Adam Lazarowicz (PS. Klamra). Jego syn, Zbigniew Lazarowicz (PS. Bratek) był dowódcą plutonu Gumniska, działającego w ramach I kompanii zgrupowania (dębickiej). Jerzy Krusenstern (PS. Tom), był żołnierzem tego plutonu.

- Tu, pięć metrów za pomnikiem, leżał zabity Wierzbina, mój żołnierz. Podbiegłem do niego, niestety, już nie żył. Podbiegł ks. Mieczyk, kapelan. On był (ks. Stanisław Bartosz – dop. rp.) jak ksiądz Skorupka, podrywał żołnierzy do walki – wspominał Zbigniew Lazarowicz wydarzenia sprzed 73 lat.

- Niemcy szli do ataku z okrzykiem „Hurra”. Myśmy na rozkaz ojca także podrywali się okrzykiem „Hurra” – opowiadał o walkach, w czasie których, także w wyniku odniesionych ran, zginęło pięćdziesięciu żołnierzy AK.

- W pewnym momencie zobaczyłem, że za drzewem stoi oficer niemiecki. Złożyłem się i strzeliłem. On zrobił takiego młynka, nie wiem czy go trafiłem czy się uchylił słysząc strzał – mówił Zbigniew Lazarowicz.

Z opowieści ludności cywilnej wynika, że właśnie wtedy ciężko ranny został dowódca niemieckiego batalionu, atakującego partyzantów. Jest bardzo prawdopodobne, że raniony został przez Bratka.  Partyzanci musieli się wycofać z polany, bo siły Niemców były zbyt duże, a oni nie mieli już amunicji, wielu ludzi było rannych. Podczas przekraczania drogi na Południk zginął m.in. Andrzej Jabłonowski.

- Ja z kolegami niosłem rannego Karola Chmiela. Na płaszczu, który był spięty gałęziami. Doszło do tego przy przekraczaniu drogi, że odezwał się niemiecki karabin. Z naszej czwórki dwaj rzucili nosze i pobiegli do miejsca, gdzie kule nie sięgały. Nie wytrzymali psychicznego napięcia. Myśmy nie mogli się ruszyć, obawiając się że zginiemy. Wtedy dwie siostry Łopuskie, sanitariuszki), podbiegły do noszy i z nimi przenieśliśmy Chmiela w bezpieczne miejsce – opowiadał Jerzy Krusenstern.

Siostry bliźniaczki: Barbara i Krystyna Łopuskie, 15-letnie sanitariuszki, otrzymały za ten czyn Krzyże Walecznych.

Więcej na temat spotkania na Kałużówce w najnowszym wydaniu Obserwatora Lokalnego, jaki ukaże się we wtorek 29 sierpnia br. A niżej nasza fotorelacja z wczorajszego spotkania.

Dzisiaj, o godz. 10:00 na Kałużówce rozpoczną się uroczystości 73. rocznicy Akcji Burza w obwodzie dębickim - czytaj tutaj

Admin Admin
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

racjonalista
racjonalista 12.09.2017, 22:50
Początek wojny 1 września 1939 r data bieżąca wrzesień 2017 r. upłynęło 78 lat. Przecież nie mogło być tak ,że od razu po urodzeniu szedł w las walczyć. Jakoś tak dziwnie się składa , ze czym dalej od wojny kombatantów coraz więcej. Może ktoś potrafiłby mi to racjonalnie wytłumaczyć ?
Polak
Polak 28.08.2017, 09:21
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

Pozostałe