Niedziela, 30.04.2017, imieniny: Balladyny, Lilli, Mariana

Wojsko w koszarach. Kiedy przyjedzie mjr Roland Waszkowiak?

  • 5.04.2017, 13:20 (aktualizacja 05.04.2017 13:31)
  • Grzegorz Król
Wojsko w koszarach. Kiedy przyjedzie mjr Roland Waszkowiak? fot. Grzegorz Król
Od wtorku 4 kwietnia w Dębicy miał już pracować mjr Roland Waszkowiak, dowódca jednostki Wojsk Obrony Terytorialnej. Ale według naszych informacji, wciąż nie otrzymał nominacji na to stanowisko. Może ją odebrać w najbliższych dniach, co będzie oznaczało początek faktycznego powrotu wojska do miasta. Niżej przypominamy tekst z poprzedniego wydania Obserwatora Lokalnego na ten temat.

Wojsko w koszarach zagości w kwietniu

(Obserwator Lokalny nr 13/2007)

 

Do Dębicy ponownie przyjechał mjr Roland Waszkowiak wraz z ppłk. Zdzisławem Krawcem i płk. Krzysztofem Kołb-Sieleckim. Rozmawiali z władzami miasta na temat obiektów, które wojsko chciałoby przejąć. Jeśli wszystko wypali, to w Dębicy zatrudnienie znajdzie 100-120 osób, także cywilów.
Wojskowi przyjechali także z pracownikami cywilnymi, którzy wykonali dokumentację fotograficzną obiektów, jakimi zainteresowana jest armia.
- Oprócz dwóch budynków, które są naszą własnością, chcieliby przejąć trzy kolejne, których właścicielem jest Uniwersytet Ekonomiczny
z Krakowa oraz drugą część garażu, która jest w rękach prywatnych - wylicza burmistrz Mariusz Szewczyk.
Wojskowym przedstawił wyceny budynków. Te należące do miasta kosztować mają około 1,4 miliona złotych. Nie wiadomo jeszcze, jaka
będzie wycena pozostałych.
- Prowadzimy rozmowy z uniwersytetem - mówi burmistrz.
I dodaje, że na wysokość cen wpływ będzie miało to, ile krakowska uczelnia zainwestowała w budynki, których chce dla siebie wojsko.
Pojawienie się wojska w mieście zapowiadane było na początek tego roku. Data ta przesunęła się o kilka tygodni.
- Dowódca plus trzech, może czterech pracowników będzie w Dębicy już od czwartego kwietnia - mówi Mariusz Szewczyk. (Także ta data uległa przesunięciu - dop. debica24).
Burmistrz dodaje, że chciałby żeby 11 listopada, w obchodach Święta Niepodległości udział wzięli już żołnierze z Dębicy.
W obecności wojska w naszym mieście burmistrz upatruje także inne korzyści. Jeszcze przed spotkaniem mówił o możliwości zatrudnienia od 100 do 120 osób. Również osób cywilnych.
- Potrzebne będą osoby odpowiedzialne za sprawy techniczne, kadrowcy. Byliby zatrudnieni w koszarach na pełnych etatach - wyjaśnia.
3. Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej, która będzie funkcjonowała m.in. w Dębicy, wejdzie w skład Wojsk Obrony Terytorialnej.
WOT będzie piątym, samodzielnym rodzajem sił zbrojnych. Żołnierze WOT mają za zadanie bronić i wspierać mieszkańców powiatu na wypadek konfliktu zbrojnego, ale także podczas klęsk żywiołowych lub katastrof. Docelowo żołnierzy WOT będzie ok. 53 tys., ich służba będzie trwała od 1 roku do 6 lat, z możliwością przedłużenia. Do końca 2019 roku utworzonych zostanie 63 batalionów, które wejdą w skład 17 brygad podporządkowanych dowództwu WOT.


rar

Grzegorz Król

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (44)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

OT
OT 22.04.2017, 11:04
http://www.radiomary…
k
k 18.04.2017, 08:27
http://niezalezna.pl…
Rezerwista
Rezerwista 9.04.2017, 12:24
Chciałbym zobaczyć ta formacje w akcji. Ćwiczenia, defilada, oficjalne pokazy i bedzie wszystko jasne. A ZSZ odbyłem i wiem o czym pisze.
Antoni nas obroni
Antoni nas obroni 7.04.2017, 10:38
Ciekawe ilu z tych zwolenników OT zgłosiło do WKU swój akces, bo jak na razie, to kiepściutko z naborem.W całym województwie podkarpackim jest ok 2 tys chętnych, a brygada ma liczyć ponad 3 tys. A co będzie na zachodzie Polski, gdzie ludzie są mniej przychylni obecnej władzy niż na podkarpackim zadupiu?
tadekk
tadekk 7.04.2017, 15:12
Pobór trwa, nie zakończył się.
HNS
HNS 8.04.2017, 07:31
"Pobór" się jeszcze nie zaczął, jest zbieranie chętnych. Zanim zostaną wcieleni upłynie dużo czasu. Na razie MON nie ma czasu na wydanie odpowiednich dokumentów wykonawczych, bo co tydzień muszą wyznaczać kolejnych lizusów na zwalniane stanowiska.
byly podof.LWP
byly podof.LWP 6.04.2017, 15:14
SI VIS PACEM PARABELLUM - chcesz pokoju szykuj sie do wojny mowa zolnierska jest krotka TAK JEST OT jest potrzebna ale prawdziwa ,przebieranie sie w mundurkii spiewanie " plynie Wisla jak OKA ,tylko osmiesza!
Tomek1
Tomek1 6.04.2017, 11:03
Obrona Terytorialna jako piąty rodzaj Sił Zbrojnych była integralnym elementem wypracowywanym już od dłuższego czasu w ramach PiS. Był to czynnik polityczny jeden z wielu, ale nie jedyny, który zastanawiał się, pracował, przygotowywał tę koncepcję. Można żałować, że ona była tak brutalnie odrzucana przez establishment PO - PSL rządzący przez ostatnie 8 lat, i że była tak brutalnie zwalczana przez dużą część mediów, teraz nadal robi się wiele żeby zdyskredytować rzecz tak ważną dla polskiej armii. Powstanie WOT będzie kontynuacją wynikającą z dziedziczenia tradycji misji Armii Krajowej i powojennej konspiracji niepodległościowej. OT będzie zlokalizowana w każdym powiecie i taka konspiracja będzie zniechęcać potencjalnych agresorów, dwa razy się zastanowią czy warto wdawać się w walkę partyzancką.
Antoni nas obroni
Antoni nas obroni 7.04.2017, 10:40
"Powstanie WOT będzie kontynuacją wynikającą z dziedziczenia tradycji misji Armii Krajowej i powojennej konspiracji niepodległościowej. "... Gdzie tak indoktrynują? Porównujesz OT do Armii Krajowej. No to gratuluję. Ideologowie PiS mogą sobie przybić piątkę.
Tomek1
Tomek1 6.04.2017, 10:08
Na zakupy sprzętu i uzbrojenia będzie wydane około 10 miliardów złotych, a na budowę wojsk obrony terytorialnej – ponad miliard. Na 5-procentowe podwyżki pensji mogą liczyć pracownicy cywilni wojska. W sumie na wydatki obronne w 2017 r. będzie 37 mld 152 mln zł. To o ponad miliard złotych więcej niż MON miał do dyspozycji w 2016 roku. Gdzie tu widzisz brak modernizacji Polskiej Armii ?
zaniepokojony
zaniepokojony 6.04.2017, 00:15
Nic o hokeju ????? jak to ???
Tomek
Tomek 5.04.2017, 21:09
Obrona Terytorialna rzecz dobra i potrzebna ale prawda jest taka że OT jest zagrywką polityczną bo hop-ssa przychodzi Antoni Macierewicz i mówi Polacy stworzyłem 18 brygad OT. Naród zadowolony bo ma 18 brygad OT, a jak ktoś trochę zna się na wojsku to wie, że w Polsce aktualnie mamy 13 brygad ogólno-wojskowych, które potrzebują modernizacji oraz wsparcia . Oczywiście T jest potrzebne ale zachowajmy jakąś proporcje bo rzeczą chorą wydaje się posiadać więcej OTowców niż regularnej armii a koszta nie są aż tak znacząco większe. Popatrzmy chociażby na Marynarkę wojenną czy też obronę PLOT to leży i kwiczy . A jeżeli komuś wydaje sie że OT jest w stanie nawiązać walkę ze Specanzem czy też VDV jest w grubym błędzie. I o ile istnieje zasadność OT którą w pełni popieram o tyle ciężko jest zrozumieć jej liczebność w sytuacji gdy broń pancerna się sypie ze starości ( nie bójmy się mówić że wspaniałe Leopardy zostały ze złomowane w Polsce a o t 72 to szkoda mówić i nawet o jego "modernizacjach") nie mówiąc już o marynarce , której brak, o baraku obrony plot średniego i dalekiego zasięgu nie wspominając cieżko zrozumieć ładowanie tak dużej kasy w OT. Raczej należało by się zastanowić nad wyważeniem tego bo 18 brygad jest to spore przegięcie wystarczy spojrzeć jak jest to rozwiązane w innych krajach 1 brygada OT na 1 brygade ogólnowojskową a 18 do 13 jest co najmniej lekkie przegięcie zwłaszcza, że regualrne wojsko potrzbuje sprzetu i to nie po n modernizacji tylko nowego ...!
KApral
KApral 6.04.2017, 18:35
GLOWA BOLI OD TYCH STRATEGOW a wlasciwie od ich belkotu , czy Ktos z Was byl w jakimkolwiek wojsku?
Paweł
Paweł 5.04.2017, 21:37
Nie chcemy konfliktu z Specnazem ale trzeba nam poprawić obronę terytorialną Polski, czyli modernizacja każdej formacji obronnej wojska Polskiego po 8 latach rozbrojenia które zafundowała nam PO. Macierewicz to odpowiedzialny i mądry człowiek i ciekawe jest że jest atakowany głównie przez ludzi starych służb .WSI. które to służby stały u podstaw III RP ...
auuuuaa
auuuuaa 5.04.2017, 21:37
OT jest potrzebne ponieważ nie mamy kasy aby zwiększać armię.Armia pozostanie mniej więcej w obecnym kształcie i będzie modernizowana.OT ma być taką unitarką dla przyszłych żołnierzy na których w przyszłości znajda sie pieniadze.OT będzie uczyća także pomagać w ramach tej nauki lokalnej społecznośći.Jak się nie ma kasy na zawodowych żolnierzy to sie ma |Gwardie albo Obronę terytorialna.Wiele krajów tak ma.A co do PO PSL to ilośc generałow i oficerów ktora zgineła za ich rządów jest przerqżająca i godna uwagi.Czy to wszystko to aby na pewno przypadek? Poczytajcie sami...naprawdę warto.
Tomek
Tomek 6.04.2017, 07:59
No właśnie jak to jest na Armie nie ma kasy a na OT jest i nie neguje tej formacji ale do cholery jasnej coś nie gra jak się tworzy więcej OT bez broni cieżkiej ,pancernej plot itd . w czasie gdy mamy słabo wyposażone wojska lądowe .A OT a rczej jej ilość nazwijmy rzeczy po imieniu jest marketingiem politycznym bo przychodzi Macierewicz i mówi zrb 18 brygad a przychodzi Siemoniak i może powiedzieć że ja zrb 1 brygadę no to kot jest lepszy ? W zupełności wystarczy 10 brygad OT a reszta kasy powinna pójść chociażby na obronę PLOT bo prawda jest taka że mamy parę po radzieckich igieł i ze 100 zestawów grom i tam z pare KRUK-ów i Mew ale to jest tak przestarzały złom że szkoda gadać a za tą kasę za która sie tworzy brygady ponad stan. Można by zakupić śmiało zestawy co najmniej średniego zasięgu . Powiedzmy prawdę 18 brygad to jest przerost formy nad treścią . 1 do jednego w stosunku do brygad ogólnowojskowych i git byłby
wdw
wdw 5.04.2017, 21:47
Ministrowie obrony za których gineli polscy generałowie i oficerowie powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności albo przynajmniej przedstawieni społeczeństwu jako ci którzy do tego dopuśili.Wielkei zdiwienie które towarzyszy tym ludziom w związku z nbiewygodnymi pytaniami i zarzutami jest kpiną z polskiego społeczeństwa.Ciekawy jestem czy tak samo by postępowali w przypoadku swoich bliskich gdyby to ich dotyczyłą taka tragedia.CASA TUPOLEW i wiele innych dziwnych zgonów i samobójstw to nie SF w reżyserii PiS.To prawda i fakty na które nikt nie chce albo nie może odpowiedzieć.Niech żyje PiS niech żyje PO niech żyje SLD ale na prawdzie i sprawiedzliwośći a nie cynicznych uśmiechach kłamstwach i obłudzie.Oceniajmy wybierajmy a chwasty na gnojnik histrii wyrzucajmy.Wedle swojego sumienia a nie podpowiedzi tej czy innej telewizji.Wielka Polska to nie mit...to coś na wyciągnięcie ręki.Wystraczy zacząć myśleć i otworzyć się na prawdę czego wam i saobie życzę
Paweł
Paweł 5.04.2017, 21:14
Brawo przedstawiłeś stan wojska po 8 latach Platformy Obywatelskiej
Wojtek
Wojtek 6.04.2017, 08:04
I wcale się nie poprawia poczytaj sobie o amunicji do Leopardów jak Antoni kupił o MSBS który władowali kasę i tylko ma kompania reprezentacyjna, o atrapach uzbrojenia na Jastrzębiach. Przeniesienie brygady pancernej do Wesołej genialny pomysł kolejny żeby ładnie wyglądały na defiladzie . Platformiarze nie zrobili neic dobrego dla armii ale Tonio i koledzy też nic dobrego nie robią
MaBo
MaBo 6.04.2017, 13:16
Powiedz mi jak w niespełna dwa lata chcesz zmienić armie? Gdybyś mógł to zapewne też zaczął byś od kadry a co się dzieje jak beton się ruszy sam widzisz.Nie da się zminić oblicza polskiej armii z ludżmi którzy nie widzą sensu i potrzeby jej zmieniania.Audyty rozpoznanie rynku i same kontrakty to przedział czasu liczony w latach a nie mieśiącach.Macierewicz zrobi to co mu przerwano pewnej czerwcowej nocy i opuści MON...tak mi się wydaje.Co do samej OT to myślę że nawet jeśli ten program ma jakieś wady to z czasem zostaną one poprawione.Mieszanie z błotem tego przedsięwzięcia to nic innego jak działąnie na niekorzyść Polski.Tak jak było napisane wyżej armia nasza za PO PSL była jedną wielką atrapą która zrzeszała ok 60 tys oficerów ( z pięknymi wypłatami) i ok 30 tys wojska które miało nas realnie bronić.Cała armia na stadionie narodowym mogła by sie zmieścić gdyby można było wykorzystać płytę.To według was było normalne? Gdyby sie na Lubelszczyznie Cyganie zbuntowali i ogłosili powstanie mieli byśmy kłopot żeby to opanować a co dopiero mówić o jakimś realnym zagrożeniu zza granicy.Powtarzanie że armia to głupota i z kim niby mamy się bić to myśąlenie i rozmowa gimbusa z smartfonem a nie poważnych ludzi którzy znają historie europy w ostatnim stuleciu.Chcesz żyć w pokoju szykuj się do wojny....tą mądrość znano setki lat temu.W dzisiejszych tak niespokojnych czasach ta mądrość nabierą jeszcze większego znaczenia i powagi.Kto tego nie rozumie nie powinien podejmować tematu a jeśli już to z zamiarem poznania.
Jan
Jan 5.04.2017, 20:53
Młodzi ludzie popierają ministra Macierewicza, młode pokolenie to nadzieja dla Polski. Komunistyczne dziadki są przeciwko ministrowi, ale to pokolenie pomału odchodzi, może i lepiej, młode wino trzeba wlewać do nowych bukłaków
taki komuch
taki komuch 7.04.2017, 10:44
Z twojego wpisu wynika, że jesteś faktycznie bardzo młody. Te "komunistyczne dziadki" to 40-letni ludzie, którzy do wojska przyszli po 1990-tym roku i pokończyli renomowane na Zachodzie. Poczytaj trochę naucz się odejmować liczby np 2017 odjąć 1989 i wyjdzie ci ile lat mogą mieć ludzie, którzy odchodzą z armii, bo nie chcą służyć z wariatem.
OT
OT 7.04.2017, 10:57
Wariat to jesteś ty, byłeś w psychiatryku/? Wiesz ilu zdolnych generałów odeszło za rządów PO - PSL, odpowiem ci...dwa razy więcej niż teraz za Macierewicza. Każdy ma swoją koncepcje wojska i takie zmiany, odejścia są za każdego ministra obrony. Jak rozbroił wojsko Klich i zaciągał agentów Rosyjskich to trzeba po tej ubecji posprzątać, dlatego Macierewicz robi dobrą robotę .
anty OT
anty OT 11.04.2017, 14:45
"Jak rozbroił wojsko Klich i zaciągał agentów Rosyjskich..." Po pierwsze, przymiotniki piszemy z małej litery (rosyjskich). Po drugie, podaj jakiś przykład tego rozbrajania armii przez Klicha, bo na razie powtarzasz PiS-owską propagandę, a nie fakty.
1...
1... 14.04.2017, 20:43
https://www.youtube.… ....AGENTURA ..... KONTROLOWANA PRZEZ ROSJĘ

Leszek Pietrzak (ur. 1967) Absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, doktor historii. W latach 1991 – 2000 pracował jako analityk w Urzędzie Ochrony Państwa, w latach 2006 – 2008 był członkiem komisji weryfikującej oficerów rozwiązanych Wojskowych Służb Informacyjnych, a od 2008 r. do 2010 r. pracownikiem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, obecnie wykładowca akademicki i publicysta.

Leszek Pietrzak „Zakazana historia” – „Rosyjska „Wieś”:

Zlikwidowane w 2006 roku Wojskowe Służby Informacyjne były kontrolowane przez Rosję.

Gdy na początku lat 90 wycofano z Polski sowieckie wojska, euforia była tak wielka, że nikt nie zastanawiał się nad skutkami półwiekowej obecności Sowietów na naszym terytorium. Problemu nie dostrzegały szczególnie powstałe w 1991 roku Wojskowe Służby Informacyjne. Ich kierownictwo nigdy nie uznało tego problemu za priorytet, a przez 15 lat WSI nie zlokalizowały żadnego rosyjskiego szpiega.

Problem sowieckiego dziedzictwa nie był także dostrzegany przez ministrów obrony narodowej nadzorujących działalność WSI.

Władcy ZSRS mieli świadomość, że wycofując swoje wojska z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, nie mogą utracić sowieckich wpływów.

Dlatego ostatnie lata pobytu w Polsce Rosjanie postanowili wykorzystać do budowy infrastruktury operacyjnej, która mogłaby być użyteczna w przyszłości. Działając przy sowieckich jednostkach wojskowych komórki GRU i KGB intensywnie pozyskiwały agenturę i operacyjnie zbierały informacje o polskich obywatelach.

Pracę operacyjną prowadzono nie tylko wśród oficerów w okolicznych jednostkach Wojska Polskiego, ale również wśród ludzi mieszkających w otoczeniu tych jednostek. Nie unikano też nawiązywania „więzów przyjaźni” z przedstawicielami polskiej administracji, czemu sprzyjały prowadzone wówczas oficjalne rozmowy rosyjskich wojskowych z lokalnymi władzami. Głównym celem miało być stworzenie bazy operacyjnej, czyli tzw. agentury zamrożonej, która mogłaby zostać uruchomiona, gdy jednostki Armii Radzieckiej nie będą już stacjonowały na terytorium RP.

Już w latach 1994 – 1996 rosyjskie GRU i KGB zaczęły uaktywniać „zamrożone” kontakty operacyjne. Nagminnym zjawiskiem w latach 90. było organizowanie przez polskich oficerów suto zakrapianych spotkań z poznanymi wcześniej, a teraz przyjeżdżającymi do Polski oficerami Armii Radzieckiej. Nasze służby nie wykazywały jednak większego zainteresowania „turystycznymi” wycieczkami oficerów do naszego kraju. Doskonałym przykryciem dla wizyt „radzieckich kolegów” był nielegalny handel.

Rosyjska działalność szpiegowska była często maskowana za pomocą spółek handlowych z udziałem kapitału rosyjskiego, które powstały na początku lat 90. Znaleźli się wśród nich rosyjscy wojskowi. Spółki te, co najmniej kilkaset, działały przede wszystkim w zachodniej Polsce, gdzie wcześniej stacjonowały rosyjskie garnizony. Niejednokrotnie łatwo wchodziły w obszary działalności związane z wojskiem. To one oferowały swoją pomoc polskim firmom zajmującym się tzw. obrotem specjalnym. Nieprzypadkowo też wielu polskich potentatów w tej branży korzystało z pomocy firm rosyjskich.

Sowiecka infrastruktura operacyjna w Polsce mogła być uzupełniona grupą oficerów LWP, która w czasach PRL przeszła przeszkolenie, lub zdobyła wykształcenie dowódcze w byłym ZSRR. Wielomiesięczne pobyty naszych oficerów w kontrolowanych przez Rosjan ośrodkach sprzyjały zdobywaniu na nich „haków”, co z kolei ułatwiało werbunek. Rosjanie jednak nie od razu korzystali z „pomocy” Polaków. Zwerbowanych oficerów pozostawili w „zamrożeniu” na wiele lat. Kierowali się bowiem uzasadnionym przypuszczeniem, że absolwenci tych kursów mogą być poddani kontroli polskich służb. Proces ich uaktywniania rosyjscy zwierzchnicy rozpoczęli dopiero podczas wyprowadzania sowieckich wojsk z Polski. Wówczas to kadrowi pracownicy KGB i GRU zaczęli intensywnie odświeżać przyjaźń z kadrą nowopowstałych WSI.

Do 1998 roku WSI nie podjęły żadnych kroków oceniających i weryfikujących ludzi, którzy w przeszłości odbyli szkolenia w ZSRR. Głównie dlatego, że większość osób z kierownictwa WSI sama przeszła takie szkolenia. Jeszcze w 1998 roku w WSI służyło 158 oficerów po sowieckich kursach i to za zwyczaj na kierowniczych stanowiskach.

To oni nadawali kształt WSI i decydowali o karierze innych oficerów. Kiedy w 1994 roku Polska uczestniczyła w „ Partnerstwie dla pokoju”, coraz częściej dochodziło do oficjalnych kontaktów oficerów WSI z przedstawicielami służb krajów NATO. Przeszłość polskich oficerów przeszkolonych na Wschodzie była jednak od dawna znana zachodnim służbom, co budziło niechęć zachodnich sojuszników. Nie mieli oni też do Polaków zaufania.

Przykładem niech będą zdarzenia z lat 90. kiedy m.in. Niemcy nie wyrazili zgody, by atache’ w Kolonii był płk. Cezary Lipert, absolwent kursu GRU. Z kolei strona kanadyjska niechętnie odniosła się do kandydata płk. Dobrosława Mąki, dwukrotnego uczestnika kursów GRU. Dopiero w 1998 roku gdy zaczęto obawiać się następnych kompromitacji, kierownictwo WSI (gen. Tadeusz Rusak) w ramach operacji „Gwiazda” zaczęło identyfikować zagrożenia dla WSI ze strony absolwentów radzieckich akademii i kursów specjalnych. Wtedy około 50 oficerów służb wojskowych, obawiając się pytań o edukację w ZSRR, zwolniło się i przeszło w stan spoczynku. Gdy w 2001 roku SLD wygrał wybory zaniechano akcji „Gwiazda”.

W WSI nadal służyło 66 oficerów po sowieckich szkoleniach ( na eksponowanych stanowiskach) i nadal nie stanowiło to przeszkody w robieniu przez nich kariery. Przykładem może być były szef WSI gen. Bolesław Izydorczyk. WSI miały informacje świadczące o jego kontaktach z oficerami rosyjskich służb specjalnych. Gen. Izydorczyk, dzięki wsparciu ludzi z otoczenia prezydenta Kwaśniewskiego i bierności ówczesnego szefa WSI gen. Tadeusza Rusaka, otrzymał, - mimo „poważnych wątpliwości” – stosowne poświadczenie bezpieczeństwa i wyjechał do Brukseli, gdzie miał dostęp do największych tajemnic NATO.

Opuszczając w 1993 roku Polskę Sowieci pozostawili infrastrukturę operacyjna opartą na dwóch cennych kanałach informacyjnych.

Pierwszy, związany z aktywnością KGB i GRU w ostatnim okresie pobytu Armii Radzieckiej w naszym kraju, polegał na budowie sieci informacyjnej nastawionej na funkcjonowanie polskiej armii.

Drugi był znacznie niebezpieczniejszy bo ukryty wewnątrz niej – opierał się na absolwentach sowieckich uczelni i kursów specjalnych.

Te dwa kanały dawały Rosjanom ogromną przewagę w relacjach z polskimi służbami. Dzięki nim sowieckie służby mogły identyfikować i neutralizować operacyjne działania WSI. Jeszcze gorsze było to, że mogły posłużyć się „polskimi kolegami” do rozpoznania systemów dowodzenia NATO (Polska weszła do nich oficjalnie w 2004 roku).

Nie bez powodu minister obrony Federacji Rosyjskiej gen. Paweł Graczow powiedział:

„W Polsce mamy samych przyjaciół, a wśród nich są ludzie zaufani”. W tym kontekście rozwiązanie WSI było spóźnionym początkiem budowy suwerennego bezpieczeństwa narodowego
kazew
kazew 14.04.2017, 21:14
Rosja to państwo, w którym tajne służby są filarem polityki. Ludzie pracujący w polskich służbach nie są przecież głupi. Widzą, że kierownictwo państwa po tragedii smoleńskiej zachowuje się dziwnie. Odczytują sygnały idące z góry. A już wcześniej minister Radosław Sikorski w 2009 roku, przed obchodami rocznicy II wojny światowej, publikuje w "Gazecie Wyborczej" tekst, w którym pisze, że Rosja jest gwarantem demokracji. Jaki sygnał przekazuje naszym tajnym służbom taka wypowiedź szefa dyplomacji? Czy mamy stosować ofensywny kontrwywiad wobec aktywności rosyjskiej? Czy mamy wobec tak pokojowo nastawionego sąsiada podejmować głębokie operacje wywiadowcze? Nie tylko w tym kontekście brakowało wyraźnego wyartykułowania stanowiska prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz premiera Donalda Tuska - a skoro funkcjonariusze nie widzieli woli jasnego zdefiniowania interesu narodowego i zdefiniowania zadań przez
kierownictwo państwa, słowem mieli podstawy by zakładać, że rządzącym politykom nie zależy na aktywnych służbach, to czy mieli inicjować ryzykowne i kosztowne operacje specjalne? W okresie po tragedii smoleńskiej nie było widać ani reakcji politycznej, ani kontrwywiadowczej na swobodne hasanie w naszych ważnych mediach oraz w internecie rosyjskiej agentury wpływu.W okresie po tragedii smoleńskiej nie było widać ani reakcji politycznej, ani kontrwywiadowczej na swobodne hasanie w naszych ważnych mediach oraz w internecie rosyjskiej agentury
Jam
Jam 17.04.2017, 10:15
Oki, zdałeś test. Jesteś wystarczająco odleciany do objęcia stanowiska w MON. Jeśli jesteś dodatkowo młodym chłopcem o gładkim licu i miękkim kręgosłupie masz spore szanse u Antoniego Pogromcy Bolszewików z pensją 50 tysi miesięcznie. Jeszcze parę takich pustych tekstów i wielka kariera stoi przed tobą otworem. Ja nawet wiem, co to za otwór
OT
OT 17.04.2017, 11:16
https://www.youtube.…
WAL
WAL 7.04.2017, 11:19
http://vod.gazetapol…
pochwalone
pochwalone 5.04.2017, 13:39
Obrona Terytorialna, czyli OSP z karabinami jako widzimisię szalonego Macierewicza. Uczelnia out, wszyscy out, bo Antoni chce mieć swoją prywatną armię. Dramat.
auuuu
auuuu 5.04.2017, 19:25
A 90 tysieczna armia za czasów PO PSL to nie był dramat? Z tych 90 tys tylko 30tys to zwykli szweje (czyli wojsko które ruszy w razie W na front) a reszta to biura i kadra oficerska.Za czasów PO armia liczyła 90 tys a myśliwych było ponad 115 tys.To pokazuje patologię jakiej nie sposób szukać w całej europie.Krytyka krytyką ale jak bezsensownie krytykować zaczynaja ci którym to rządy PO PSL się podobały to nóż się otwiera w kieszeni.Zrozumcie że wy już do władzy nigdy nie wrócicie ponieważ najnormaniej w swiecie wymieracie.Idzie młode pokolenie które pogoniło post komune i ta banda komuchów która dziś histerycznie atakuje i broni koryta jest skazana na zapomnienie.Dużo nie brakowało ale Bogu dzięki odrzyła pamięć o tych którzy krew przelewali za Polskę wolną.Panom którzy przez dziesieciolecia uczyli że AK to bandyci NZS to faszysci a podziemie antykomunistyczne to mordercy dziś już dziękujemu i polecamy pieluchy dla starców w ramach programu darmowe leki.ciach bando czerwona
Belf
Belf 5.04.2017, 23:31
O czym ty chlopie piszesz, zestawiasz liczebność armii do liczby myśliwych, i twierdzisz, że to dowód patologii za poprzednich rządów? Nie bardzo rozumiem co ma piernik do wiatraka.... Poza tym jakbyś choć trochę się znał na wojsku, lub coś tam o tym spoczytał, to byś wiedział, ze w obecnych czasach o skuteczności armii nie świadczy jej wielkość, a jej wyszkolenie, wyposażenie oraz wiele innych czynników. Ja jestem właśnie tym mlodym pokoleniem, z tym, żaden nóż mi się w kieszeni nie otwiera i jak czytam takich ludzi jak ty to jeszcze bardziej utwierdzam się w swoich przekonaniach.
GIMboy
GIMboy 6.04.2017, 13:27
A to że więcej ludzi pod bronią zrzeszała jakaś patologiczna organizacja niż nasza armia.Nie rozumiesz tego? CO do liczebności misiaczku to wiesz ile km granic ma Polska? No to podziel sobie te metry przez 30 tys to może zrozumiesz do czego piję.Czego tu wymagać od gimbusa który armię zna tylko z WoT albo smartfona i jakiejś strzelanki.W wojsku był? Karabin w ręce miał? Bez prądu i internetu tydzień wytrwał? Nie to morda w kubeł i utwierdzaj się dalej w swoich przekonaniach za pomocą sklepu play albo google.W euro jest promocja na power banki więc strzała i do nieusłyszenia.
Belf
Belf 6.04.2017, 16:41
Powala mnie twoje idiotyczne rozumowanie, skoro kondycję polskiej armii oceniasz w oparciu o liczbę myśliwych, to co powiesz o USA, armia liczy 1,5mln a myśliwych jeszcze niedawno było ok.12mln. A jak Ci się chce liczyć to sprawdź też granice USA, może dojdziesz znowu do jakiś wnisków:) Dzieci w piaskownicy bardziej logicznie wyciągają wnioski. Zero argumentów rzeczowych, jedynie osobiste wycieczki, a nawet nie wiesz z kim rozmawiasz. Skoro piszesz o grach komputerowych to muszą Ci być bliskie, mnie nie są moze kiedyś będą moim dzieciom.
Olaf
Olaf 6.04.2017, 19:07
W USA brón posiada kilkadziesiąt milionów ludzi a całą reszta jest ją w stanie nabyć z dnia na dzień.Granice USA to lotniskowce i całe eskadry patroli powietrznych i morskich.Twoje argumenty jakby na siłę formowane nie są włąściwe.
aa
aa 6.04.2017, 18:59
Misiu a ile razy w swojej historii ktoś najechał USA? Czy w USA każdy normalny obywatel może mieć broń? Kogo ma się obawiać USA na swoim terenie? KAnadyjczyków czy Meksykanów? U nas za grnicą Ukraińcy nie do końca pewni i przyjażni Polakom zbroją się na potęge obwód Kalingracki pełen wojska Białoruś niepewna a Ty dziwisz się że ktoś próbuje zwiększyć naszą obronność. Tu jest moje rozumowanie.Uparłeś się żeby krytykować ale nie nie bardzo wiesz dlaczego i to Ty masz słąbiutkie argumenty.Za osobistą wycieczkę w twoją i nie tylko twoją stronę przepraszam ale szlag człowieka trafia od tego krytykowania wszystkiego o każdej porze? Obserwuje młodzież która trafia do mnie do zakłądu pracy i jestem w szoku ich wiedzą historyczną i podejsciem do obowiązków wobec ojczyzny i całokształtem który prezentują kończąc szkołę średnią.Ci ludzie gałce się podczas wycierania tyłka a co dopiero mówić o jakimś wojsku.@% lat rozpieprzania wojska w imię wolnej POlski musi się skończyć a młodzierz musi umieć się bronić dla dobra nie tylko kraju ale przede wszystkim swojego i swojej rodziny.Jeśli tego nie rozumiesz...trudno.
Belf
Belf 6.04.2017, 19:18
Stary jeszcze raz potwierdzasz, że jesteś w średniowieczu, jeżeli myślisz, że jak będziemy mieli milionową armię to będziemy umieli się obronić. Dałem ci przykład Stanów, żeby ci pokazać jakie farmazony piszesz. A jak przeczytasz dokładnie moje wpisy to co najwyżej możesz się doszukać krytyki, ale twoich wypocin o myśliwych. Czytaj ze zrozumieniem.
anonim
anonim 7.04.2017, 10:58
Armia USA to 0.5% ludnosci .Polska to 0.25% ludnośći. W Polsce na jednego szeregowego i podoficera przypada 1.4 oficera.Trudno wyobrazić sobie armię USA w takich proporcjach.USA brak realnych wrogów na kontynencie.Jeśli do tego dorzucimy jakość sprzętu i wyszkolenia USA to naprawdę nie rozumiem pana panie Belf.Przykład trzeba naśladować a więc zwiększać i modernizować armię.Pod uwagę należy wziąć że każdy amerykanin nie objęty wyrokami i zakazami ma możliwość bronić się samodzielnie ponieważ jeśli chce posiada broń palną.Nie rozumiem w którym momencie pan się nie zgadza odnośnie zmian jakie zachodzą w naszej armii.Nikt tu nie pisze o milionach w armii tylko jakiejś realnej liczbie którą każdy szanujący i dbający o obywateli kraj musi posioadać.Idąc pańskim tokiem myślenia średniowiecze nadal panuje w Niemczech Anglii Francji i wielu innych krajach europy/
Belf
Belf 9.04.2017, 23:59
Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałem, że w obecnych czasach nie liczebność armii ma decydujace znaczenie, a jej wyszkolenie i wyposażenie. A tego "wojskom" OT zdecydowanie bedzie brakować, bo nie sposób porównać zawodowego żołnierza do cywila, szkoloącego się 2 dni w miesiącu. Poza tym proszę sobie poczytać do jakich celów zostały utworzone WOT, nie tylko do obrony przed zewnętrznym agresorem..... A co do modernizacji armii to chciałbym zauważyć, że dalej nie mamy nowych helikopterów:) A nawet jak się pojawią, 8 czy 16 szt, to dalej bedzie to daleko do liczby helikopterów z zerwanego kontraktu. Takie są Panie realia modernizacji armii!
as
as 7.04.2017, 10:47
Ciężko rozmawiać z kimś komu się wydaje że 40 tys ludzi to wytaczająca liczba żeby chronić kraj o powierzchni 322 tys km o ludności ok 40mln i cała wschodnią ścianą objętą albo wojną albo dyktaturą.
Tomek1
Tomek1 6.04.2017, 21:00
Liczebność armii w Polsce trzeba zwiększać, samym nowoczesnym sprzętem się nie obronimy, czynnik ludzki jest ważny. Turcja posiada armie pół milionową, Rosia 800 tyś , Francja 235 tyś , małe Państwo Izrael 187 tyś. Jak widać Polska potrzebuje nowoczesnej i mobilnej armii ale też musi zwiększyć liczebność co najmniej do 200 tyś żołnierzy.
Tomasz
Tomasz 5.04.2017, 20:29
Co ty masz do brony terytorialnej, take wojsko funkcjonuje w kilku państwach. Dziś trzeba nam rozwijać współprace z Prezydentem Trampem i Ameryką która jest jedyną gwarancją bezpieczeństwa Polski przed układem Niemieckim i Rosyjskim który to układ zawsze szkodził niepodległej Polsce ..
straszęcin wzywa pochwalone
straszęcin wzywa pochwalone 5.04.2017, 14:55
uczelnia nie istnieje w Dębicy, została zamknięta dwa lub trzy lata temu. Jak ktoś twierdzi że OTE jest prywatna to jest oszołomem i choruje na głowe, powinien się leczyć

Pozostałe