Sobota, 24.06.2017, imieniny: Danuty, Jana, Janiny

Miss Podkarpacia 2017: poznanie wspaniałych ludzi jest największą nagrodą

  • 21.04.2017, 11:08 (aktualizacja 21.04.2017 11:13)
  • Grzegorz Król
Miss Podkarpacia 2017: poznanie wspaniałych ludzi jest największą nagrodą fot. Grzegorz Król
Trzy pytania do Natalii Barańskiej, Miss Podkarpacia 2017.

Jak wygląda życie Miss Podkarpacia 2017?
– Dostałam bardzo dużo propozycji sesji zdjęciowych, także dwie oferty udziału w pokazach mody. Chciałabym pójść właśnie w tym kierunku, zwłaszcza, że mam doświadczenie. Poza tym jestem tą samą osobą, jaką byłam. Studiuję dziennikarstwo, piszę pracę licencjacką, planuję obronę. Zawsze chciałam tańczyć i chciałabym z tym związać swoje życie. Ale niewykluczone, że w przyszłości założę agencję hostess, będę organizowała eventy, prowadziła imprezy. Zresztą i w tym mam doświadczenie, bo zajmuję się również  konferansjerką. Pierwszy dzień po ogłoszeniu wyników byłam szczęśliwa. Do momentu, aż zaczęłam czytać komentarze w internecie. Przyznam szczerze, że nie wiem, skąd w ludziach tyle zawiści. Wygrałam tylko konkurs Miss Podkarpacia, w którym każdy może wystartować, spróbować swoich sił.

No właśnie, jak to się stało, że wystartowałaś w konkursie Miss Podkarpacia 2017?
– Wielkim fanem wyborów Miss był mój tato. On zawsze oglądał każde wybory i krytykował dziewczyny. Ta się mu nie podobała, tamta się mu nie podobała. I zawsze powtarzał, że jak ja dorosnę, to wystartuję w wyborach i im wszystkim pokażę. No i wystartowałam. Przełamałam się, wyszłam na scenę i właśnie tym tak na prawdę osiągnęłam to, co chciałam. Choć nie było łatwo. Kolana mi się uginały, podczas finału byłam zestresowana, popełniłam kilka błędów, ale jakoś
sobie poradziłam. Wszyscy, którzy widzieli galę (w Grand Chotowa Hotel*** Spa&Resort - dop. red.) powtarzają mi, że nie widzieli tych potknięć i że wyszło dobrze. A ja sama z gali nie pamiętam wiele. To bardzo ciężka praca, treningi. Ale poradziłam sobie.

Czy swoim młodszym koleżankom doradzałabyś start w takich konkursach?
– Powiem szczerze, że sama do końca nie wiem. Na pewno takie konkursy mają wiele plusów. Otwierają się nowe możliwości. Dzięki startowi w Miss Podkarpacia 2017 poznałam tyle wspaniałych ludzi. I właśnie ich poznanie jest największą nagrodą. Nie korona, nie prezenty, a ludzie.

Grzegorz Król
Obserwator Lokalny nr 15/2017

 

Grzegorz Król
Podziel się:
  • TAGI:

 

Pozostałe