Martwisz się o czas? Zgłoś się do psychiatry

  • 18.01.2019, 15:50 (aktualizacja 18.01.2019, 16:11)
  • Janusz Grajcar
Martwisz się o czas? Zgłoś się do psychiatry
Msza św. na rozpoczęcie tygodnia w diecezji poprzedzającego spotkanie młodzieży z całego świata z papieżem Franciszkiem powinna rozpocząć się o godz. 14:00. I rozpoczęła się, przynajmniej według Panamczyków, w miarę punktualnie, bo o 14:30. Pół godziny wcześniej przyszła na nią tylko grupa z Polski i część Brazylijczyków. O innych atrakcjach możesz przeczytać w relacji Pawła Pietruchy.

Zaskoczenie. Dzisiaj przywitał nas deszcz. Może nie ulewa, ale jednak deszcz, który o tej porze roku bardzo rzadko tutaj występuje.

Na miejsce spotkania z grupą odwozi nas brat Clary – Lazaro Ortega Saro. Jadąc samochodem słuchamy głośnego bitu karaibskiej muzyki w rytmie bachaty i salsy, która dla lokalnych jest nieodłącznym elementem ich życia.

Podczas przejażdżki uważnie obserwujemy, co dzieje się na drodze, bowiem każdy samochód ma całkowicie zaciemnione szyby, a w naszym przypadku mamy jedynie niezaklejoną wąską przestrzeń o szerokości 30-40 cm przedniej szyby, przez którą jeszcze coś widać.

Gorzej jest na skrzyżowaniu równorzędnych dróg. Czy obowiązuje tu zasada prawej ręki - nie mamy bladego pojęcia. Wygląda to tak, że samochody się zatrzymują i czekają, co który kierowca zrobi jako pierwszy. Inne samochody mają w 100 procentach zaklejone przednie szyby czarną folią i nie widać kto jest w środku – taki „Gangsta style".

Zasada, którą zauważyliśmy: im mocniej masz zaciemnione szyby i większy samochód, to tym bardziej masz pierwszeństwo. Nie mamy pojęcia, jak wygląda jazda takim samochodem w nocy, ale zaczynamy rozumieć dlaczego większość jeździ w nocy z użyciem świateł drogowych – po prostu chcą cokolwiek widzieć.

Na godzinę 10 zostajemy podwiezieni na miejsce spotkania z resztą grupy. Mieliśmy spotkanie integracyjno-organizacyjne odnoszące się do naszych ról w zależności od przyporządkowania do danej grupy pracy.

Na początku każdy się przedstawiał i miał za zadanie podać imiona pozostałych członków grupy, przy okazji wykonując pewne zadania. Było bardzo zabawnie. Następnie przeszliśmy do części technicznej.

Kamil należy do Liturgicznej Służby Ołtarza, natomiast ja - Paweł do sekcji zajmującej się przygotowaniem aranżacji wokalnej. Pozostałe osoby bardzo sprawnie zostały rozdzielone do innych grup , a w zasadzie to same się zgłaszały. Nikt nie był wyciągany na siłę, każdy chętnie się zgłaszał. Taka zgrana praca w zespole.

O godzinie 12:00 jemy obiad przygotowany dla nas. Co jedliśmy – nie wiemy, jedyną rzeczą, którą rozpoznaliśmy, był ryż. Cała reszta coś nowego i smacznego.

O 14:00 msza święta rozpoczynające oficjalne dni w diecezji. Według planów.... no właśnie przecież jeszcze do tego należy uwzględnić panamskie poczucie czasu. Msza rozpoczęła się o ok. 14:30, co w sumie, w rozumieniu lokalnych znaczy, całkiem punktualnie.

Przebywając kilka tygodni temu na Europejskim Spotkaniu Młodych w Madrycie – Taizé, dowiedziałem się czegoś ciekawego, gdy zapytałem, dlaczego nic nie zaczynało się o czasie. Uzyskałem odpowiedź, że jeżeli zbytnio się martwisz o czas i punktualność, to jest to pierwszy objaw, że masz jakiś problem, z którym powinno się zgłosić do psychiatry, a oni dbają o siebie i nie martwią się godziną.

Po takiej odpowiedzi nie pozostało nic, jak tylko przyjąć to płynne wyczucie czasu do wiadomości. I tak samo jest w Panamie. A kto był punktualnie na 14:00? Grupa Polaków i część Brazylijczyków. Reszta powoli dochodziła. Czas oczekiwania na mszę świętą był dobrze wykorzystany na dalszą integrację grupy.

loadingŁaduję odtwarzacz...

W kościele każda ławka była ozdobiona balonami w kolorach danego kraju. Po rozpoczęciu mszy świętej każda grupa została przedstawiona. Liturgia była przeprowadzona w języku hiszpańskim, ale też i częściowo w języku polskim. Po mszy świętej czas na animacje przygotowane przez grupy z poszczególnych krajów – Polska, Brazylia, Gwatemala i Panama. Wszyscy wspólnie świetnie się bawią.

loadingŁaduję odtwarzacz...

Po godzinie 18 spotykamy się pod altanką znajdującą się naprzeciwko kościoła Św. Jana Chrzciciela w Antón i przy akompaniamencie sekcji muzycznej (gitara, flet, skrzypce) śpiewając modlimy się Koronką do Miłosierdzia Bożego. W trakcie naszego śpiewu towarzyszy nam niesamowita aura wspólnej modlitwy. Zaciekawieni pielgrzymi z innych krajów przechodząc obok, zatrzymywali się na chwilę, kończyli rozmowy i w skupieniu łączyli się z nami.

Wracaliśmy do domu na piechotę z grupą znajomych mieszkających obok nas. Idąc z biało-czerwoną flagą i kapeluszami również w tych barwach, co chwila słyszymy: Hola Amigos! Hola Polacos! Ludzie machają do nas i robią razem z nami zdjęcia.

Kiedy spotykamy ludzi z innych krajów i odpowiadamy na ich pytania z jakiego jesteśmy kraju, reagują szczerym uśmiechem i od razu chcą mieć z nami pamiątkowe zdjęcie. Jest to bardzo miłe. Podczas podróży powrotnej zauważył nas mieszkający tutaj Serb, który podjechał, aby zamienić kilka słów.

Po powrocie do domu. Zaskakuje nas wysprzątany pokój i zrobione pranie. Nasza kochana hiszpańska mama bardzo dba o nas. A później prysznic i... człowiek dowiaduje się, że jest w stanie się umyć w 5 litrach wody z wiadra przy użyciu małej konewki.

Janusz Grajcar

Zdjęcia (7)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe