Sanepid znalazł sposób na działające biznesy. Pomysł z czasów dopalaczy

  • 14.04.2021, 10:38 (aktualizacja 15.04.2021, 12:28)
  • News4Media
Sanepid znalazł sposób na działające biznesy. Pomysł z czasów dopalaczy News4Media
Inspektorzy mogą w trybie natychmiastowym zamykać restauracje, hotele czy siłownie, które wbrew obostrzeniom są otwarte i obsługują swoich gości. To dzięki zapomnianej podstawie prawnej, która wykorzystywana była w walce z dopalaczami.

Przedsiębiorcy z zamrożonych branż: gastronomicznej, hotelarskiej, beauty czy fitness buntują się i mimo obowiązujących obostrzeń, otwierają swoje lokale. Takie miejsca kontrolowane są przez urzędników, którzy znaleźli podstawę prawną, upoważniająca ich do natychmiastowego zamknięcia lokalu. Odbywa się to ze względu na „naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, które spowodowały bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia”.

To przepis, który stworzony został w 2010 roku na potrzeby walki z powszechnymi ówcześnie na terenie całego kraju sklepami z dopalaczami. Znajduje się on w ustawie o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, której art. 27 mówi:

  1. W razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, państwowy inspektor sanitarny nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień.
  2. Jeżeli naruszenie wymagań, o których mowa w ust. 1, spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, państwowy inspektor sanitarny nakazuje unieruchomienie zakładu pracy lub jego części (stanowiska pracy, maszyny lub innego urządzenia), zamknięcie obiektu użyteczności publicznej, wyłączenie z eksploatacji środka transportu, wycofanie z obrotu środka spożywczego, materiału i wyrobu przeznaczonego do kontaktu z żywnością, produktu kosmetycznego lub innego wyrobu mogącego mieć wpływ na zdrowie ludzi albo podjęcie lub zaprzestanie innych działań; decyzje w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu.

Tym sposobem powiatowy inspektor sanepidu przerwał w sobotę wesele w Malanowicach koło Turka. W imprezie, łącznie z obsługą sali, wzięło udział 81 osób. Zabawa odbyła się pomimo obowiązującego zakazu organizowania spotkań, zebrań, imprez i zgromadzeń publicznych w większej liczbie niż pięć osób. Właścicielowi obiektu została wręczona decyzja o zakazie organizowania imprez i zgromadzeń, goście po spisaniu zostali poproszeni o opuszczenie obiektu, a lokal zamknięto.

Od decyzji urzędnika, która musi zostać wykonana natychmiastowo, można się później odwołać do sądu.  
 

News4Media, fot.: News4Media

News4Media

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
kurak80
kurak80 15.04.2021, 13:52
pisowska nie wolna , bezprawnie zamykane biznesy . jesli juz zamykaja wszystko to czemu nie dajecie tym ludziom comiesiecznych tarcz na pokrycie strat. zamykac i nie dawac nic w zamian? to gorzej niz komuna.
skonczmy z tym rzadowym niewolnictwem.
albo stan nadzwyczajny albo won.
ehh
ehh 16.04.2021, 18:22
Człowieku nie jesteś za PiSem, a chcesz wprowadzać stan wyjątkowy? Najpierw poczytaj co ten stan oznacza, a potem się wypowiadaj
tenpokuraku
tenpokuraku 16.04.2021, 18:17
Przede wszystkim czytamy ze zrozumieniem: "To przepis, który stworzony został w 2010 roku" - a kto rządził w 2010 i zostawił furtkę sanepidowi? Też nie jestem za PISem, ale racjonalnie patrząc kto był lepszy PO?

Pozostałe