Świat z końskiego grzbietu wygląda lepiej

  • 30.04.2021, 17:05 (aktualizacja 01.05.2021, 23:46)
  • Agnieszka Majba-Pochwat
Świat z końskiego grzbietu wygląda lepiej Mateusz Kochanowski i jego koń Korab
Dzień Konia przypada na 30 kwietnia, ale miłośnicy tych zwierząt i jeździectwa obchodzą go codziennie.


Barbara Brzostowska pierwszy raz wsiadła na konia w wieku zaledwie 5 lat. Było to w szkółce jeździeckiej w Zawadzie. Mimo że była małym dzieckiem, a koń wielkim zwierzęciem, nie czuła obaw. Nie boi się zresztą do dziś, co nie dziwi, biorąc pod uwagę, że w Ranczo Hucułek jest instruktorką jazdy konnej, a jej pasja to jeździectwo sportowe. Ale zanim znalazła się w tym miejscu, sama musiała się wiele nauczyć.
- Trzeba mieć dobrych instruktorów i odpowiednie nastawienie do konia, potrafić nawiązać porozumienie, współpracę - podkreśla.
Dlatego zawsze z sentymentem wspominać będzie pierwszego konia, dzięki któremu poznała przyjemność jazdy. Nazywał się Maciek i jeździła na nim w Zawadzie. Dziś wspomina, że to właśnie on płynnie wprowadził ją w świat dobrych relacji z tymi pięknymi zwierzętami i nauczył, jak czerpać przyjemność z chwil spędzonych w siodle.
- Nic nie umiałam, byłam takim trochę pasażerem na gapę. Na szczęście trafiłam na konia, który potrafił więcej ode mnie - opowiada ze śmiechem.
Potem zmieniła stajnię na Klub Jeździecki Milton w Dębicy, w końcu na dobre zakotwiczyła w Hucułku. W międzyczasie stała się właścicielką dwóch koni: Karata i Saturna.
- Pierwszego konia kupiłam za pierwsze zarobione pieniądze. Właściwie cały czas pracuję, żeby je utrzymać - podkreśla, ale bez pretensji.
Konie to jej miłość, wielka pasja, styl życia, do którego nie zniechęciło jej kilka wypadków, jakie przeżyła podczas treningów.
- Było parę złamań. Nie zawsze można wszystko przewidzieć, bo zwierzę działa instynktownie - mówi.
Nie ukrywa, że jeździectwo sportowe to kosztowne hobby, zwłaszcza jeśli inwestuje się we własne konie. Jednak jeśli ktoś chciałby jeździć tylko dla relaksu, nie musi mieć zasobnego portfela. Bardziej wymagane jest nastawienie: odwaga, zdecydowanie, wytrwałość, cierpliwość.
- Przy czym zdarzają się takie osoby, których naprawdę nie da się nauczyć. Najczęściej rezygnują po pierwszej lekcji - mówi pani Barbara.
Mateuszowi Kochanowskiemu z Chotowej cech dobrego koniarza z pewnością nie brakuje. Może dlatego, że miłość do tych zwierząt to w jego przypadku kwestia rodzinnej tradycji. Konie hodował jego dziadek, po wielu latach on sam stał się posiadaczem konia. Wcześniej uczył się jeździć w Hucułku. Bakcyla połknął na tyle, że dziś na liście swoich końskich przygód ma rajdy po Słowacji, Maroko, Gruzji i po Polsce - od Bieszczadów aż po Mierzeję Wiślaną. Ma też własnego konia. Kiedy pierwszy raz zobaczył Koraba, koń był bardzo zaniedbany, z wadami, wychudzony. Po 13 miesiącach pod opieką pana Mateusza to piękne i zdrowe zwierzę. Można ich czasem spotkać, kiedy w promieniach wschodzącego słońca przemierzają okoliczne pola i łąki - i naprawdę piękny to widok.
- Są wzloty i są upadki. Z naciskiem na upadki, które mogą być bolesne, kiedy spada się prawie ze 180 - centymetrowego konia - wyznaje Mateusz Kochanowski.
Korab, którego pieszczotliwie nazywa Pysia, na widok swojego właściciela reaguje donośnym, radosnym rżeniem. Nie ma wątpliwości, że go lubi.
- Konie są wspaniałe, kocham w nich wszystko i najlepiej się z nimi czuję. Mam nadzieję, że one to samo powiedziałyby o mnie - kwituje Barbara Brzostowska.
 

Agnieszka Majba-Pochwat

Zdjęcia (2)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
zdziwko
zdziwko 30.04.2021, 19:21
Dzień Konia? Dziwne, nic nie było o tym na stronie ex-przewodniczącego.

Pozostałe