Ta ustawa oznacza prywatyzację i degradację lasów - grzmią ekolodzy. Poseł zaprzecza

  • 17.05.2021, 11:01
  • Ryszard Pajura
Ta ustawa oznacza prywatyzację i degradację lasów - grzmią ekolodzy. Poseł… News4Media
Czy to początek prywatyzacji lasów państwowych, także dewastacji cennych przyrodniczo obszarów, jak obawiają się oponenci? Pod projektem ustawy, której w tym tygodniu pierwsze czytanie odbędzie się w sejmowych komisjach, podpisany jest między innymi poseł Jan Warzecha.

Poseł zapewnia, że jest miłośnikiem lasu, a pod projektem podpisał się, bo uważa go za społecznie uzasadniony.

O sprawie zrobiło się głośno po publikacji portalu Onet. Alarmuje on, że posłowie próbują "bez rozgłosu przepchnąć przez Sejm projekt, który zakłada, że dowolny inwestor będzie mógł zamienić choćby zdegradowany teren pofabryczny na taką samą obszarowo ilość stuletniego lasu tuż przy mazurskim jeziorze, bez żadnej dopłaty." Przyznają, że to przykład skrajny, ale możliwy.

Według Katarzyny Karpa-Świderek, rzeczniczki WWF Polska, której słowa przytacza Onet, to nic innego, jak prywatyzacja lasów.

Warunkiem zamiany będzie to, by przejęte od Lasów Państwowych tereny przeznaczone zostały pod inwestycje.

- W sytuacjach uzasadnionych potrzebami i celami polityki państwa, związanych ze wspieraniem rozwoju i wdrażaniem projektów dotyczących energii lub infrastruktury transportowej służących, upowszechnianiu nowych technologii oraz poprawie jakości powietrza - informuje nas poseł Jan Warzecha.

Jak wyjaśnia, chodzi o inwestycje wpisane do Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, a do takich można by zaliczyć farmy fotowoltaiczne, ale też  spalarnie śmieci, zlokalizowane na nieużytkach gdzieś pod lasem. Albo takie inwestycje, jak budowa ważnej dla Polaków autostrady.

- Czy jak w naszym w Latoszynie uzdrowiska. Jeśli dla tak ważnych celów społecznych zabierze się  rocznie w całej Polsce kilkadziesiąt hektarów gruntów lub nieużytków od Lasów Państwowych, albo nawet lasu i nasadzi nowe, to nie powinno to zakłócić równowagi w przyrodzie - twierdzi Jan Warzecha.

Kontrowersję budzi też zapis, że zamiana miałaby być dokonywana bez obowiązku dokonywania dopłat w przypadku różnej wartości zamienianych nieruchomości. W konsekwencji za zdegradowaną poprzemysłową działkę, inwestor dostać może cenny grunt bez dopłaty. Ale zdaniem Jana Warzechy ten i inne zapisy ustawy są jeszcze do poprawy.

- Ekolodzy, moim zdaniem niesłusznie obawiają się, że wielu inwestorów będzie dążyć do zamiany tereny terenów pofabrycznych, czy zdegradowanych ekologicznie na cenne działki leśne - uważa Jan Warzecha.

We wtorek odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy w dwóch sejmowych komisjach: Komisji Gospodarki i Rozwoju, której członkiem jest Jan Warzecha oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.

 

ryszardpajura_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
von
von 17.05.2021, 20:38
Jeszcze jedna kadencja tego rzadu i po lasach zostanie wspomnienie.
kon
kon 17.05.2021, 17:44
Po rządach Pisu nie będzie już niczego.
żuk gnojarz
żuk gnojarz 17.05.2021, 13:33
W sytuacjach uzasadnionych potrzebami i celami polityki państwa, związanych ze wspieraniem rozwoju i wdrażaniem projektów dotyczących energii lub infrastruktury transportowej służących, upowszechnianiu nowych technologii oraz poprawie jakości powietrza - informuje nas poseł Jan Warzecha.
To panie kierowniku jak jest? sadzimy czy tniemy te lasy?
rezun
rezun 17.05.2021, 11:29
Pan poseł wie lepiej, z ostatnie ławy widzi wszystko

Pozostałe