Poniedziałek, 21.10.2019

Halina Niziołek Człowiekiem Roku 2017 Obserwatora Lokalnego

  • 23.02.2018, 13:35 (aktualizacja 25.02.2018, 09:48)
  • Admin Admin
Halina Niziołek Człowiekiem Roku 2017 Obserwatora Lokalnego Fot. Grzegorz Król
Halina Niziołek została Człowiekiem Roku 2017 Obserwatora Lokalnego. W wydanej w październiku tego roku monografii Bobrowej pt. Pola zielone, wciąż widze je..., emerytowana nauczycielka języka polskiego w I Liceum Ogólnokształcącym w Dębicy, przedstawia obraz rodzinnej miejscowości. Pięknym językiem, niezwykle obrazowo. Ta książka, tak ważna dla naszej lokalności, wzbogaca nie tylko naszą wiedzę historyczną o minionych dniach, ale jest też dowodem na to, jak ważna w naszym życiu jest mała ojczyzna i środowisko, w którym żyjemy. Równie ważna podkreślenia jest determinacja, z jaką autorka dążyła do wydania tej publikacji.

Wyboru dokonała Kapituła, tworzona przez laureatów poprzednich edycji konkursu, spośród zdobywców Laurów Czytelników Obserwatora Lokalnego.

Pola zielone, wciąż widzę je..., książka Haliny Niziołek, to opowieść, która jak mówiła sama autorka, zrodziła się z potrzeby serca i sentymentalnych związków z najmniejszą ojczyzną, jaką jest jej rodzinna wieś. Denerwowało ją, że nigdzie nic nie może o niej znaleźć, za wyjątkiem notatek o cmentarzu cholerycznym. Chciała przypomnieć sylwetkę związanego z Bobrową pisarza Tadeusza Mikołajka. Wybrała formę opowieści, która umożliwiła jej swobodę narracji. Może właśnie dzięki lekkości stylu, wprowadzeniu anegdot, cytatów i innych ciekawostek, książkę czyta się tak łatwo. To z niej można się dowiedzieć, że była kiedyś w Bobrowej moda na uprawianie tytoniu, a później kukurydzy. Co działo się we wsi podczas najazdu Tatarów, potopu szwedzkiego czy rabacji galicyjskiej.
Książka jest bogato ilustrowana, a autorka zadała sobie wiele trudu, by dotrzeć do zdjęć, które już być może spoczywały zapomniane w archiwach domowych.
Prof. Władysław Tabasz, który był jednym z recenzentów książki, podczas jej prezentacji, która odbyła się w październiku w I LO, zauważył, że Halina Niziołek napisała dzieło na wzór Chłopów Władysława Reymonta i był to pomysł bardzo trafiony.
- Mi nie pozostaje nic innego, jak tylko wygłosić laudację - podkreślał.
Zwrócił też uwagę, że autorka nie boi się używać słów gwarowych, charakterystycznych dla Bobrowej i jej okolic. Ale właśnie dzięki temu Pola zielone są tak wyjątkowe. A ich język jest tak swojski, że aż przaśny.
Należy zaznaczyć, że Władysław Tabasz wie, co mówi. Bo to profesor Staropolskiej Szkoły Wyższej w Kielcach, prawnik, socjolog i historyk. Z zamiłowania regionalista, wykładowca uniwersytecki, były dziekan Wydziału Zamiejscowego Staropolskiej Szkoły Wyższej w Krośnie.
Książka Haliny Niziołek, jej wydanie, to wydarzenie ważne dla Bobrowej, dla gminy Żyraków, ale także dla społeczności naszego powiatu. Pokazuje przeszłość i to, że także w lokalnych społecznościach, w naszych małych ojczyznach należy budować przyszłość, pamiętając o przeszłości.

 

Czytaj także:

Obserwator za całokształt działalności dla Marii Wilczkiewicz

Laury Czytelników Obserwatora Lokalnego

 

Admin Admin

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
kot
kot 28.02.2018, 17:59
Uczcie sie obecni nauczyciele z Jagielly.i nie ludzcie sie ze pani profesor miala lepsza atmosfere do pracy i lepszych uczniow,Wtedy dla wszystkich dzialala zasada nie podoba sie won .Tylko pasjonaci osiagaja sukcesy i za to dzieki.
Asnyk jr.
Asnyk jr. 28.02.2018, 17:26
Gratulacje dla Pani Profesor Niziołek.Warto było czekać na te piękne czasy i na własne oczy cuda te zobaczyć--jak mawiał poeta.Pozdrawiam.

Pozostałe