Walczy i chce wygrać

  • 06.03.2018, 10:55
  • JAG
Walczy i chce wygrać
O Natalii Koczanowskiej nie raz już pisaliśmy na łamach OL. Jako uczennica II Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy startowała w wielu konkursach. Jak mówi, zajmowała w nich zwykle trzecie miejsca. Tak było np. w tym z wiedzy o Janie Pawle II czy też ekologicznym. Najważniejszy konkurs w jej życiu odbywa się jednak teraz i ma nadzieję, że w nim uda się jej wygrać. Że pokona raka.

Mieszkanka Kozłowa ma 19 lat, w ubiegłym roku zdała maturę. Poszło jej bardzo dobrze, dostała się na wszystkie kierunki studiów, na które złożyła papiery. Ostatecznie wybrała pedagogikę w Państwowej Wyższej Szkole w Tarnowie. Dostała miejsce w akademiku i kiedy miała zacząć się pakować przed wyjazdem do niego, okazało się, że przede wszystkim musi powalczyć o swoje zdrowie.
Pod koniec trzeciej klasy zaczęła się skarżyć na ból lewej nogi. Ogólnie gorzej się też czuła. Na początku ten ból był niewielki, czuła go zwłaszcza wtedy, gdy obciążała kończynę. Na wakacjach dolegliwości nasiliły się, więc w sierpniu zdecydowała się szukać pomocy u lekarzy.
Ci nie potrafili jednak początkowo postawić właściwej diagnozy, leczyli ją na zapalenie stawów. Dopiero kiedy zgłosiła się do szpitala w Dębicy, jeden ze specjalistów zlecił wykonanie RTG. Powiedział jej też wprost, że podejrzewa zmiany nowotworowe.
Jako że Natalia uskarżała się na ból w kolanie, zdjęcie obejmowało przede wszystkim ten staw. Widać na nim było więc tylko część guza, który znajdował się na kości udowej. Prześwietlenie trzeba było powtórzyć, by objąć nim całą zmianę chorobową.
Z drugim zdjęciem pojechała na konsultację do prywatnej kliniki w Rudnej. Poprosiła o zrobienie tomografii, a później już w ramach ubezpieczenia została przyjęta na oddział, gdzie przeszła rezonans magnetyczny i tomografię płuc, by wykluczyć przerzuty.
Kiedy te badania potwierdziły istnienie nowotworu złośliwego, została skierowana na biopsję do Brzozowa. To był właśnie okres, kiedy przygotowywała się do wyjazdu na studia. Po badaniu została na kilka dni w szpitalu, bo bardzo źle się czuła. Nie pomagała już nawet morfina.
Miała założoną szynę, bo kość udowa w nodze była tak słaba, że w każdej chwili mogła się złamać. Kiedy doszła do siebie, została wypisana do domu. Dzień przed powrotem do Brzozowa, gdzie miała mieć ściągnięte szwy, poruszyła tylko nogą, a kość pękła. Na szynę lekarze założyli gips. Natalia czuła się, jakby miała ciężką kulę u nogi, w ogóle nie mogła nią ruszyć.
Kolejne RTG wykazało, że kostniakomięsak, czyli guz, który został u niej zdiagnozowany, bardzo się powiększył, a kości zaatakowanej przez niego już prawie nie ma. Konieczne było podanie agresywnej chemii. Zrobili to lekarze ze Szpitala Klinicznego w Rzeszowie.
- Jestem wierząca, głęboko zaufałam Panu Bogu, i wierzę, że będzie dobrze. Pozostała mi tylko nadzieja – mówi Natalia Koczanowska.
Przed operacją miała trzy cykle chemii. Przez cały czas noga była w gipsie. Nie była w stanie poruszyć się na łóżku. Całymi dniami leżała lub siedziała na fotelu, czekając aż kolejny dzień się skończy.
W Centrum Onkologii w Warszawie 14 grudnia została jej wszczepiona endoproteza. Zastąpiła usuniętą kość udową i staw kolanowy. Mogło być jednak znacznie gorzej, bo przed podaniem narkozy podpisała też zgodę na amputację. Do domu wróciła przed świętami Bożego Narodzenia, a tuż po Nowym Roku przyjęła pierwszą dawkę chemii pooperacyjnej. A przed nią były jeszcze cztery.
Pieniądze z 1 procenta chce przeznaczyć na leczenie i rehabilitację. Będzie bardzo długa, intensywna i kosztowna. Wszystkie ćwiczenia będzie musiała odbywać w domu. 1 procent można jej przekazać poprzez Stowarzyszenie Uwierz w Siebie, KRS: 0000305185, koniecznie z dopiskiem: Dla Natalii.
- Z góry dziękuję za wsparcie duchowe i pomoc finansową. Dzięki temu mam siłę do walki – mówi Natalia.
Chce wygrać, by móc pójść na studia. Kto wie, może jeszcze zamieni pedagogikę na pielęgniarstwo, o którym też marzyła.

JAG

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Dagmara
Dagmara 08.03.2018, 07:39
Natalko bardzo mocno wierzę, że w tym życiowym konkursie zajmiesz I miejsce! WALCZ! Życzę Ci zdrowia i nieustannej wiary.
MG,s
MG,s 06.03.2018, 16:53
Natalio - czytajac Twoja historie uswiadomilem sobie czym sa moje codzienne problemy wobec Twojej heroicznej walki o zycie.Zyczę Ci zdrowia !.
Natalia Koczanowska
Natalia Koczanowska 07.03.2018, 20:33
Dziękuję Panu serdecznie. Mam nadzieję, że wrócę do zdrowia i będę mogła oddać dobro, które dostałam od innych ludzi ???? Pozdrawiam- Natalia

Pozostałe