Niedziela, 18.11.2018, imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza

Przyznali się do zniszczenia instalacji kandydata PiS

  • 4.09.2018, 12:19 (aktualizacja 07.09.2018 10:50)
Przyznali się do zniszczenia instalacji kandydata PiS Zniszczenia nie były duże, bo jeszcze przed rozpoczęciem Świeta Ziemniaka instalacja została naprawiona. Krzysztof Tylec (po prawej) i Sławomir Łanucha (przewodniczący Rady Gminy poprzedniej kadencji)
Komenda Powiatowa Policji prowadzi postępowanie o zniszczenie instalacji z banerem wyborczym Krzysztofa Tylca, kandydata na wójta gminy Żyraków. Sprawcy zostali schwytani.

Do wydarzenia tego doszło w niedzielę rano. Krzysztof Tylec, kandydat PiS na wójta, ok. godziny ósmej rano ustawił przy wjeździe do Wiewiórki, na granicy z Górą Motyczną, baner z dwoma koszami ziemniaków. Okazją było Święto Ziemniaka, jakie tego dnia odbywało się w tej pierwszej wsi.

Po godzinie pojechał zobaczyć, czy jeszcze stoi, bo dwa tygodnie wcześniej, przed dożynkami w Nagoszynie podobna instalacja została w nocy zniszczona.

- Więc tu się obawiałem, że będzie to samo - mówi.

Okazało się, że rzeczywiście instalacja została zburzona.

- Wezwałem patrol, przyjechali z Żyrakowa. Miałem swoje podejrzenia - zdradza Krzysztof Tylec, sam policjant, naczelnik Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach.

Jak dodaje, budując instalację, zauważył dwóch młodych chłopaków, którzy obserwowali te prace.

- Poszedłem do nich, porozmawiałem z rodzicami. Postanowili się przyznać - wyjaśnia.

Informacje te przekazał policjantom z Żyrakowa.

Krzysztof Tylec mówi, że incydentu z dożynek w Nagoszynie nie zgłaszał na policję, bo sądził, że to był jakiś wybryk. Ale teraz już nie jest przekonany, że to nie akcja wymierzona w jego kandydowanie.

Marek Rączka, wójt gminy Żyraków, kilka godzin po zniszczeniu instalacji powiedział, że nic nie wie na ten temat.

- Powiem szczerze, daleki jestem od tego typu rzeczy - wójt zapewnia, że nie ma nic wspólnego ze zniszczeniem baneru.

Także Krzysztof Moskal, trzeci z kandydatów na wójta w nadchodzących wyborach, zapewnia, że nie ma nic wspólnego z tym incydentem ani on, ani jego zwolennicy.

- Jeżeli są znani [sprawcy], to policja wie, jakie postępowanie powinna wdrożyć - mówi Marek Rączka.

Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji mówi, że podejrzani o dokonanie zniszczenia instalacji są dwaj mieszkańcy Góry Motycznej, obaj w wieku 25-30 lat.

- W chwili zatrzymania byli pod wpływem alkoholu - mówi asp. Jacek Bator.

Jak dodaje, nie mogło być mowy o zakończeniu sprawy na mandacie, bo doszło do zniszczenia mienia o wartości kilkuset złotych. I takie postępowanie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Dębicy.

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ciekawy
ciekawy 14.09.2018, 13:45
To co wisi to kukurydza czy koński ząb bo nie rozpoznaję.
Baba Jaga
Baba Jaga 11.09.2018, 21:34
Ojejej! Cóż za tragedia. Powinni na jej podstawie nakręcić film sensacyjny.
dobre
dobre 5.09.2018, 08:47
To chyba jakiś żart z tą instalacją z kartofli i buraków
Amadeusz
Amadeusz 7.10.2018, 10:26
Jaki kandydat, taka instalacja :P

Pozostałe