Sobota, 17.11.2018, imieniny: Grzegorza, Salomei, Walerii

To życiowa szansa dla Tomusia

  • 25.10.2018, 12:14 (aktualizacja 30.10.2018 09:08)
To życiowa szansa dla Tomusia Fot. Mateusz Janiec.
Tomuś Chmiel ma 2,5-roku, a całe jego krótkie życie to ciągłe rehabilitacje. Chłopiec urodził się z PFFD, czyli wrodzonym niedorozwojem kości udowej. Ma szansę na normalne życie, ale jak to bywa w takich sytuacjach, potrzeba na to dużych pieniędzy.

Jak wyjaśnia jego mama Barbara Chmiel o tym, że coś jest nie tak, dowiedziała się po urodzeniu. Choć pierwszym symptomem był fakt, że chłopiec przed porodem nie obrócił się główką w dół. Konieczne było cesarskie cięcie.
- W trakcie rozwoju płodu nie wykształciła się panewka miednicy z prawej strony, przez co z kolei nie mogła się wykształcić kość udowa - dodaje tato chłopca Mateusz Chmiel.
 

Zdrowa kość powinna być dłuższa
To pociągnęło za sobą kolejne problemy. Prawie w ogóle nie rozwinęło się kolanko u chłopca, nie ma kości strzałkowej, nie ma stawu skokowego, brakuje kości śródstopia, doszło do deformacji paluszków.
- Obecnie kość udowa Tomka ma 4-5 centymetrów. Zdrowa powinna mieć 15-20 centymetrów - mówi Mateusz Chmiel.
Dla chłopca pojawiła się szansa. Amerykańscy lekarze są w stanie mu pomóc. Pierwszy etap leczenia będzie kosztował 385 tys. zł. Ile etapów będzie? Dzisiaj nikt tego nie wie.

- Wiemy tylko, że pierwszy etap jest najważniejszy i najdroższy. Tutaj nie ma miejsca na błąd. Leczenie syna zaplanowane jest na dziesięć lat. Kolejne etapy będą niosły dalsze koszty - dodaje Barbara Chmiel.
Od urodzenia chłopca zbierane były pieniądze na jego leczenie. Robiono to z nadzieją, że w końcu uda się znaleźć sposób na to, by mu pomóc.
- Zbieraliśmy je przez fundację, nie ruszaliśmy tych pieniędzy - mówi Mateusz Chmiel.
Wszelkie koszty związane z rehabilitacją, z zajęciami na basenie, hipoterapią pokrywali z własnej kieszeni. Rodzice Tomka nie ukrywają, że cały czas pomaga im wiele osób. Przede wszystkim rodzina, która działa, gdzie się da, ale także koleżanki i koledzy z pracy pani Barbary. Trwają również rozmowy dotyczące zbiórki pieniędzy podczas siatkarskich meczów Resovii Rzeszów.
- Brakuje jednak 105 tysięcy złotych, które musimy zebrać szybko, aby w połowie listopada syn przeszedł operację - mówi Barbara Chmiel.
Jak to często bywa w takich sytuacjach niezawodny okazuje się Facebook i jego użytkownicy. Licytują sernik i piłkę Na stronie Licytacje dla Tomusia na operację nóżki znaleźć można
wiele różnych przedmiotów do kupienia. Są autografy m.in. Kamila Stocha, sesje zdjęciowe, czy książki. Całkowity dochód z ich licytacji zostanie przekazany na leczenie chłopca. Każdy może również przelać pieniądze bezpośrednio na konto Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Słoneczko, 77-400 Złotów, Stawnica 33A, nr konta: 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010, w tytule przelewu: 278/C, Chmiel Tomasz – darowizna. Można wpłacać również pieniądze z zagranicy. Darowizny w euro: 76 8944 0003 0000 2088 2000 0050 Darowizny w dolarach: 97 8944 0003 0000 2088 2000 0060. W tych dwóch przypadkach ważny jest kod SWIFT: GBW CPL PP, kod kraju: PL. Pomóc można także przez stronę www.siepomaga.pl/operacja-tomka. Pamiętajmy też o tym, że kwota 105 tys. zł to dopiero początek długiej drogi chłopca.

 

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe