Czwartek, 21.03.2019

Przewodniczący podpisał budżet

  • 14.12.2018, 10:19 (aktualizacja 14.12.2018 21:59)
  • Ryszard Pajura
Przewodniczący podpisał budżet Po głosowaniu nad budżetem. Fot. archiwum
Mateusz Cebula, przewodniczący Rady Miejskiej w Dębicy podpisał uchwałę budżetową na 2019 roku. Ale nie przesądza to, czy wejdzie ona w życie. O tym, czy Dębica ma budżet na 2019 rok, czy go nie ma, zdecydują teraz służby prawne wojewody.

O zamieszaniu związanym z budżetem czytaj więcej tutaj: 

Budżet Dębicy 2019 przyjęty. Potem odrzucony?

 

Swoją decyzję o podpisaniu uchwały budżetowej przewodniczący Rady Miejskiej ogłosił w oświadczeniu zamieszczonym m.in. na profilu społecznościowym. Niżej jego pełna treść.

 

Oświadczenie przewodniczącego Rady Miejskiej Mateusza Cebuli

 

Podczas III sesji w dn. 10 grudnia 2018 r. Rada Miejska w Dębicy procedowała projekt uchwały budżetowej Miasta Dębica na rok 2019. Procedura na sesji obejmowała: przedstawienie projektu uchwały, opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej (pozytywna), opinii Komisji Budżetu i Gospodarki Komunalnej (oddała do decyzji rady kierując do burmistrza wnioski o przesunięcia) wraz z odpowiedzią burmistrza na wnioski (pozytywna, tj. przyjęcie proponowanych przesunięć), dyskusję i głosowanie.

 

Wnioski Komisji Budżetu i Gospodarki Komunalnej objęły przesunięcia na kwotę 1 160 000 zł w obrębie zadań z zakresu dróg, oświetlenia, rekreacji, oświaty (szczegółowa ilustracja na grafice załączonej do wpisu - jak widać, pozostawiono środki na rozpoczęcie początkowych inwestycji). Gdy podczas sesji rada nie uchwaliła podwyżki podatku od nieruchomości, to burmistrz wniósł autopoprawkę zmniejszającą dochody o... 1 160 000 zł, co przełożyło się na wykreślenie z projektu budżetu pozycji powstałych po przesunięciach wynikających z akceptacji przez burmistrza wniosków komisji. Jak to rozumieć? Ano tak, że środki z podwyżki podatków burmistrz planował głównie na zadania drogowe - zarówno bieżące jak i inwestycyjne skoro z tych pozycji zdjął wydatki, aby zbilansować mniejsze wpływy podatkowe. Formalnie burmistrz usunął zadania wynikające z wniosków komisji (droga na os. Metalowiec, ul. Fredry, ul. Budzisz, ul. Spokojna, ul. Kosynierów Racławickich-boczna, projekt boiska przy SP nr 4, uruchomienie stołówek przy SP nr 4 i 6, place zabaw na os. Pana Tadeusza, uzupełnienie oświetlenia, projekt trybuny na stadionie Wisłoka Dębica), ale to także te same pieniądze, które początkowo burmistrz zaplanował m.in. na ul. Zieloną, Kawęczyńską, Partyzantów, Leśną, Sienkiewicza, Grottgera, Raczyńskich, Olszynową, Starzyńskiego, Brzegową, poligon w Straszęcinie, dokształcanie nauczycieli i bieżące remonty/oznakowanie dróg. Ilustrują to załączone fragmenty tabel z początkowego projektu i finalnej wersji budżetu. Oznacza to, że radni wybrani z KWW Mariusza Szewczyka manipulowali i próbowali wprowadzać mieszkańców w błąd podczas sesji.

Samą dyskusję i padające w niej argumenty zrelacjonuję w odrębnym wpisie. Po dyskusji padł wniosek wiceprzewodniczącego Andrzeja Bala o zdjęcie projektu uchwały budżetowej z porządku obrad celem refleksji zarówno burmistrza jak i radnych, aby dojść do porozumienia co do planowanych zadań drogowych. W głosowaniu wniosek uzyskał 10 głosów "za" (radni PiS) i 10 głosów "przeciw" (pozostali radni) więc nie przeszedł i zarządziłem głosowanie nad projektem uchwały budżetowej.

Po zakończeniu głosowania wyświetlił się wynik 11 głosów "za" (radni KOZD, WZD, KWW MSz, Józef Sieradzki z PiS) i 9 głosów "przeciw" (pozostali radni PiS). Po chwili głos zabrał wiceprzewodniczący Józef Sieradzki stwierdzając, że coś jest nie tak, ponieważ ręką głosował przeciw (jest to jednoznacznie uwidocznione na nagraniu z sesji), a nacisnął tablet ręką tak, że system uznał to za głos "za", choć jego intencją był głos "przeciw". Wywiązała się dyskusja, ponieważ J. Sieradzki oczekiwał ponownego głosowania, co wzbudziło głośne protesty radnych klubów innych niż PiS. Początkowo chciałem uznać wniosek J. Sieradzkiego za wniosek formalny, ale na skutek dyskusji z radczynią prawną obsługującą sesję zmieniłem kwalifikację i uznałem, że głosowanie obarczone było wadą, system elektroniczny nie zadziałał prawidłowo (nie rozstrzygam z jakiego powodu) szczególnie wobec głosowania "przeciw" ręką przez J. Sieradzkiego i jednoznacznego jego oświadczenia iż taki miał zamiar. Postanowiłem więc o powtórnym głosowaniu uchwały budżetowej, w celu uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości co do prawidłowości oddanych głosów - wszak procedowano kluczową uchwałę. W czasie przygotowywania głosowania i jego przeprowadzania salę obrad opuściło 10 radnych pozostałych klubów, na sali pozostało 10 radnych PiS (w tym J. Sieradzki), którzy wszyscy zagłosowali przeciw. Głosowania nie uznałem za skuteczne ze względu na chwilowe zerwanie kworum przez radnych pozostałych klubów, stwierdziłem też, że opuścili oni salę obrad bez poinformowania mnie o tym (do czego radni są zobowiązani). Wobec tego uznałem, że w efekcie takiego przebiegu procedury budżet nie został przyjęty (nie ze względu na drugie, nieskuteczne wszak, głosowanie, ale na to, że pierwsze było wadliwe a powtórne nie doszło do skutku czyli formalnie nie głosowano) i przystąpiłem do realizacji porządku obrad (radni wrócili na salę). Kolejnym punktem było rozpatrzenie projektu wieloletniej prognozy finansowej. W głosowaniu projekt uzyskał 10 głosów "za" (radni KOZD, WZD, KWW MSz) i 10 głosów "przeciw" (radni PiS, w tym J. Sieradzki). Uchwała nie przeszła.

Taki a nie inny przebieg procedury budżetowej i tej dotyczącej WPF zrodził szereg wątpliwości, w tym tę zasadniczą, czy budżet został uchwalony. Obecnie na mnie jako przewodniczącym rady spoczywał obowiązek podpisania podjętych uchwał, przekazania ich do burmistrza celem wysłania do organów nadzoru (wojewody i RIO) - powinno to nastąpić w ciągu 7 dni od sesji. Aby podjąć właściwą decyzję, zwróciłem się o opinię prawną do szeregu prawników - zarówno pracujących w Urzędzie Miejskim jak również w nadzorze prawnym w innym województwie, ekspertów z zakresu prawa finansów publicznych, odbyłem także konsultację z RIO. Spływające opinie były bardzo rozbieżne - część sugerowała ważność głosowania, część nieważność tylko jednego feralnego głosu, a część istotne naruszenie prawa co skutkuje nieważnością procedury i koniecznością zwołania ponownie sesji w tej sprawie. W mojej ocenie zasadne było powtórzenie głosowania nad budżetem, ponieważ zgodnie z par. 29 ust. 2 statutu miasta "Głosowanie jawne odbywa się poprzez wyraźne podniesienie ręki oraz przy wykorzystaniu systemu elektronicznego, umożliwiającego sporządzenie i utrwalenie imiennego wykazu głosowań Radnych.", a radny J. Sieradzki ewidentnie (potwierdza to zapis wideo) głosował "przeciw" uchwale, a rozbieżność nastąpiła po stronie systemu elektronicznego. Ponieważ mamy w zapisie statutu koniunkcję tych dwóch warunków, uznałem podczas obrad głosowanie za obarczone istotną wadą, szczególnie, że jeden głos miał znaczenie dla końcowego wyniku głosowania.

Niemniej jednak, biorąc pod uwagę znaczną rozbieżność pozyskanych opinii prawnych, wagę uchwały (to kluczowa dla miasta uchwała), ekstremalne okoliczności głosowania a przede wszystkim odpowiedzialność za wspólnotę samorządową Miasta Dębica postanowiłem o podpisaniu uchwały budżetowej na rok 2019. Uznałem, że pomimo szeregu wątpliwości jest to rozwiązanie korzystniejsze dla miasta niż odmowa podpisu (szczególnie, że podjęto próbę szantażowania mnie potencjalnymi pozwami i odpowiedzialnością karną, co uznaję za karygodne i niedopuszczalne ze strony części radnych), bo otwiera drogę dalszej procedurze. Jednocześnie podkreślam, że nie przesądza to o wejściu uchwały w życie. Uchwała trafi do wojewody i RIO, które to organy zbadają ją pod kątem formalnym oraz merytorycznym i to RIO zdecyduje o publikacji uchwały w dzienniku urzędowym. Istotne dla sprawy jest głosowanie nad WPF, ponieważ ustawa o finansach publicznych (art. 230 ust. 6) mówi, że WPF powinna być podjęta najpóźniej razem z budżetem. A tak się nie stało. Oznaczać to będzie zapewne wszczęcie przez RIO postępowania w trybie nadzoru i dopiero jego rezultat zaważy na tym, czy Miasto Dębica ma uchwalony budżet na rok 2019 czy też nie. Wyrażam nadzieję, że finalnie dojdziemy (wewnątrz rady oraz razem z burmistrzem) do porozumienia co do kształtu budżetu. Uważam, że radni PiS są gotowi do spokojnej i merytorycznej rozmowy (dowodem tego jest wniosek o ściągnięcie uchwały i danie sobie paru-parunastu dni na refleksję odrzucony wg mnie w emocjach przez pozostałych radnych), oczekuję takiej samej postawy (w czynach, nie słowach) od wszystkich radnych i burmistrza.

 

Burmistrz jest gotowy

Komentarz pod oświadczeniem zamieścił m.in. burmistrz Mariusz Szewczyk:

Panie Przewodniczący proszę odsłuchać sobie nagranie z sesji. Wyraźnie zaprosiłem wszystkich do współpracy w temacie budżetu. Jestem przygotowany.

Do treści oświadczenia przewodniczącego odniósł się także radny Piotr Michoń. Jego zdaniem radni PiS są gotowi do spokojnej i merytorycznej rozmowy pod warunkiem, że skończy się ona po myśli PiS-u.

- A tekst o szantażowaniu pozwami jest slaby - uważa Piotr Michoń.

Jak wyjaśnia dalej, gdyby przewodniczący uznał drugie głosowanie za obowiązujące i przesłał taką informację do wojewody, to radni byliby zobowiązani zawiadomić prokuraturę.

- I nie dlatego, że Cię nie lubimy (Mateusza Cebulę - dop. red.), czy coś, tylko dlatego, że spoczywa na nas taki obowiązek - wyjaśnia Piotr Michoń.

- Budujecie teorię o możliwych zawiadomieniach do prokuratury na fałszywym założeniu jakobym rozważał uznanie drugiego głosowania za ważne, puszczono to w obieg zamiast od razu spytać u źródła. Ja też mógłbym wymyślić równie oderwane od rzeczywistości pomysły, ale uznaję to za coś wykraczającego poza kulturę polityczną, której ciągle się domagacie, a czyny temu przeczą - odpowiedział Mateusz Cebula.

 

Co jest w budżecie?

Deklaracja rozmów z obu stron jest ważna, bo obecnie, jeśli uznać, że budżet został przyjęty, znajduje się w nim śladowa liczba inwestycji drogowych. A te, które zostały, są okrojone jeśli chodzi o wartość, a więc i zakres robót.

Rację ma bowiem Mateusz Cebula, że po autopoprawce burmistrza Mariusza Szewczyka, w budżecie nie ma inwestycji, przegłosowanych na komisjach przez radnych PiS: Fredry, Budzisz boczna, os. Metalowców, Kosynierów Racławickich boczna. Nie ma też tych pierwotnie proponowanych przez burmistrza, ale odrzuconych na wniosek komisji na ulicach: Partyzantów, Kawęczyńska boczna, Leśna boczna, Starzyńskiego.
W budżecie zgodnie ze złożoną na sesji autopoprawką zostały inwestycje proponowane pierwotnie przez burmistrza, ale ich wartość jej okrojona zgodnie z tym, co proponowali radni i co przegłosowały komisje: Zielona - 50 000 zł (zamiast 150 000 zł), Raczyńskich i Olszynowa - 70 000 (zamiast 130 000 zł), Sienkiewicza - 100 000 zł (zamiast 380 000 zł), Grottgera - 40 000 zł (zamiast 60 000 zł), drogi na byłym poligonie w Straszęcinie - 120 000 zł (zamiast 200 000 zł), Brzegowa - 20 000 (zamiast 40 000 zł), bieżące utrzymanie dróg - 280 000 zł (zamiast 380 000 zł).

 

ryszardpajura_
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (17)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
minus
minus 15.12.2018, 23:30
Radny oświadczył, że się pomylił, to po co teoria o wadliwości systemu skoro drugie głosowanie przebiegło bez zakłóceń, nie ma wzmianki o jakichkolwiek naprawach czy przerwie technicznej, gdzie tu ekstremalne warunki głosowania?
Jan Osik
Jan Osik 15.12.2018, 23:17
A ja przypomnę Panią. J.O. Panią R.B no niestety Panu J S.ier (TEN sam ) hehe Co robili i jak się zachowywali jako Radni gdy Burmistrzem był P.W? I co wtedy pisał ten portal czyli OL ! Ktoś pamięta? no właśnie.... jakieś różnice? A może tak samo tylko jak że inne komentarze:( i inne stanowisko OL :)
plus
plus 15.12.2018, 13:29
Cóż się takiego wielkiego wydarzyło? Postanowiłem oglądnąć zapis sesji w internecie i stwierdzam, że nic wielkiego.
A widzę to tak:
1. Burmistrz przedstawił projekt budżetu (tylko on może to zrobić)
2. Radni wnieśli poprawki
3. Burmistrz je przyjął
4. Jeden z radnych stwierdził po głosowaniu, że się pomylił i zawnioskował o powtórzenie głosowania
5. Przewodniczący zarządził powtórne głosowanie - 10 radnych będących po stronie burmistrza opuściło salę nie uczestnicząc w głosowaniu. W związku z tym nie było kworum, bo na 21 radnych zostało na sali 10 z PIS (1 osoba z PIS była nieobecna w tym dniu), a żeby głosowanie było ważne musiało być 11 radnych.
6. Przewodniczący jak widzę podpisał uchwałę i wysłał do RIO oraz wojewody (taki jest obowiązek wg przepisów).

Było przy okazji trochę emocji, bo burmistrz w wyjściowym budżecie chciał zadowolić swoich radnych (nic szczególnie dziwnego), a PIS swoimi poprawkami zadbał o swoich radnych (też nic dziwnego.
Sądzę, że wszystkie te propozycje są potrzebne ale jak widać jest za mało pieniędzy w budżecie na ich realizację od razu. Trzeba więc uzgodnić odpowiedni harmonogram i tyle. Miłości między stronami pewnie nie będzie, ale jakiś konsensus wypracowany być musi.
Bez pomocy PIS-u, który sporo może dla Dębicy załatwić będzie kiepsko.
Biorąc to (choć nie tylko to) pod uwagę pewnie lepiej by dla nas było, gdyby wygrał Mateusz Kutrzeba, ale wygrał Mariusz Szewczyk i trzeba się z tym pogodzić.
Potrzebny kompromis z obu stron.
Irek w-a
Irek w-a 14.12.2018, 19:46
No demokracja jest wtedy jak jeys na korzyść pis...
Mieszkaniec Dębicy
Mieszkaniec Dębicy 14.12.2018, 18:54
Serio?? Radny Mateusz Cebula jest niepoważny i pisze niezgodności ze stanem faktycznym. Napisał że zarządził powtórne głosowanie a wtedy Radni z poza PiSu opuścili salę, radzę oglądnąc nagranje z sesji. Radni z poza pis opuscili sale wcześniej a pod ich nieobecność Cebula zarządził powtórne głosowanie. Więc niech nje wypisuje głupot i się wreszcie człowiek opamięta a nie podburza ludzi i ośmiesza sam siebie.
racja
racja 15.12.2018, 17:54
dokładnie. drugie głosowanie było bezprawne, bo nie było kworum. Przewodniczący ma braki w wiedzy jak widac i teraz próbuje odwrócic kota ogonem
też racja
też racja 16.12.2018, 14:06
Nie było kworum, bo stadko radnych burmistrza wyszło z sali, to dopiero kultura polityczna najwyższych lotów! Czyli pierwsze głosowanie było jakieś wadliwe skoro nie wiadomo co z głosem Sieradzkiego (ręką głosował przeciw), a drugiego w sumie nie było. Wniosek? Nie było prawidłowego głosowania nad budżetem.
set
set 16.12.2018, 17:39
A co mieli zrobić po takim blamażu i zachowaniu przewodniczącego? Opozycja jest potrzebna tylko do tego aby było kworum dla decyzji jedynie słusznej partii? Bardzo dobrze zrobili.
stefan
stefan 17.12.2018, 10:37
Dębiczanie tak wybrali w wyborach. Wyjście opozycji to brak szacunku dla demokracji.
do stefan
do stefan 17.12.2018, 19:02
Nie ośmieszaj się. Wystarczy, że Pis szanuje demokrację. Demokrację wg. Pisu chyba.
Radesllllll
Radesllllll 14.12.2018, 16:16
Ludzie podatków od nieruchomości nie podnieśli to trzeba było zrezygnować z części inwestycji. Wszyscy radni nie chcieli podwyższenia ,,,, Co ma do tego Cebula, dajcie mu spokój
Trey
Trey 14.12.2018, 12:47
moim skromnym zdaniem radny Cebula to jeden z lepiej przygotowanych radnych pod względem merytorycznym
Dzban
Dzban 14.12.2018, 12:38
Skoro nie chciał uznawać drugiego głosowania, to po co je zarządził? xDDD Coś ten Cebula się plącze.
i co?
i co? 14.12.2018, 11:51
Ciekawe co na taki kształt budżetu radni Szewczyka, co to na sesji przekonywali, że wszystkie te Zielone, Partyzantów itd. są w budżecie.
Pawel
Pawel 14.12.2018, 11:30
Pan Cebula zrobił takie zamieszanie z budżet że szkoda....
Ja Ma
Ja Ma 14.12.2018, 11:44
Szkoda to jest że mamy takiego Burmistrza który za nic ma wnioski Komisji i Radnych którzy nie głosują tak jak on chce! Dramat dla tego miasta na kolejne 5 lat bo teraz to może być tylko gorzej!
Kiko
Kiko 14.12.2018, 16:14
Dramatem jest to towarzystwo Pisowski ktore ciagle sieje zamęt! Nie moga sie pogodzic z porazka M.Kutrzeby i zadziredaja na kazdym kroku. Za 5 lat pociesze Cie Ja Ma nie bedzie juz wiekszosci z Pis bo ludzie widza co Oni wyprawiaja.Pozdrawiam

Pozostałe