Dramaty na dębickich torach - najtragiczniejszy w 1951 roku

  • 11.01.2020, 20:07 (aktualizacja 26.02.2020, 14:39)
  • Janusz Grajcar
Dramaty na dębickich torach - najtragiczniejszy w 1951 roku fot. pixabay.com
Rok temu, 11 stycznia 2019 r., na torach kolejowych w pobliżu ul. Kwiatkowskiego zginął mężczyzna, po którym przejechał pociąg. Mniej lub bardziej dramatycznych zdarzeń na torach w powiecie dębickim było w przeszłości znacznie więcej.

Najtragiczniejszy wypadek kolejowy zdarzył się w nocy z 27 na 28 grudnia 1951 roku. Na podróżnych, którzy przesiadali się w pośpiechu z jednego pociągu do drugiego najechał pociąg towarowy.

W wyniku błędu dyżurnego ruchu siedem osób (Czesław Badawik - 26 lat, Cecylia Darłak - 20, Wanda Łukasiewicz - 15, Melania Słowakiewicz - 62, Emilia Tenerowicz - 21, Roman Telega - 31, Zbigniew Zydroń - 16) zginęło na miejscu, a cztery kolejne (Stanisława Cholewa - 39, Mieczysław Legiecki - 22, Marian Łukasiewicz - 37, Roman Paśko - 37) zmarły wskutek odniesionych obrażeń w szpitalu. Jedenastu rannych przeżyło.

W Brzeźnicy do wypadku doszło 6 maja 1968 r. Wojskowy pociąg, który został załadowany na rampie w Dębicy Towarowej ruszył w kierunku Kochanówki. Na moście na Wielopolce niewłaściwie załadowana koparka BAT-M zawadziła o górną krawędź kratownicy. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosło siedmiu żołnierzy rezerwy ówczesnego 13 Samodzielnego Batalionu Saperów w Dębicy.

O dużym szczęściu mógł mówić mieszkaniec Czarnej, który 26 lutego 2010 roku maluchem wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg osobowy relacji Kraków - Rzeszów. Samochód odbił się od elektrowozu i stoczył nasypu do stawu. Mężczyznę wydobyli z pojazdu strażacy przy pomocy sprzętu hydraulicznego. Ze złamaną kością udową i stłuczeniem pnia mózgu trafił do szpitala.

Na przejeździe kolejowym w Zawadzie 16 marca 2010 roku przy otwartym szlabanie na tory wjechał samochód ciężarowy. Zderzył się z jadącym do Rzeszowa pociągiem towarowym. Jego kierowca mimo reanimacji zmarł.

Na miejscu zginęła 56-letnia kobieta, która 19 kwietnia 2010 r. rzuciła się w Grabinach pod pociąg relacji Kraków - Rzeszów.

Dużo szczęścia miał 20-letni mieszkaniec Pustkowa, który w kwietniu 2012 r. wpadł pod przejeżdżającą lokomotywę. Po potrąceniu znalazł się pomiędzy jej kołami. Skończyło się na urazie kręgosłupa, złamaniu miednicy i kilku żeber, ale potrącony przeżył. Strażacy wyciągali go spod maszyny przez pół godziny.

Mieszkaniec Rzeszowa prowadzący iveco trafił do szpitala po tym, jak jego samochód zderzył się z pociągiem towarowym na niestrzeżonym przejeździe w Pustyni. Do tego zdarzenia doszło 10 października 2012 r.

Kilka dni później 14 października na dworcu PKP w Dębicy z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala kobieta, która odprowadzała syna. Weszła z nim do wagonu i próbowała wyskoczyć, kiedy skład już ruszał.

Na torach leżał już prawdopodobnie 57-letni mężczyzna, na którego w Czarnej najechał pociąg osobowy relacji Rzeszów - Tarnów. Do tego dramatu doszło 29 października 2012 r.

Do groźnego wypadku doszło na przejeździe kolejowym w Pustyni doszło 8 maja 2017 roku. Kierująca seatem ibiza kobieta wjechała pod nadjeżdżającą lokomotywę. Przytomna została przewieziona do szpitala. Auto jechało od strony Zawady, lokomotywa od strony Mielca.

22-latek został potrącony przez pociąg InterCity jadący z Przemyśla do Świnoujścia na moście przy ul. Kwiatkowskiego w Dębicy 12 lipca 2017 roku. Zginął na miejscu.

Na początku sierpnia tego samego roku w pobliżu stacji kolejowej w Czarnej śmiertelnie potrącony został mężczyzna, który dostał się pod pociąg relacji Świnoujście - Przemyśl.

10 maja 2018 roku pod nadjeżdżający od strony Rzeszowa pociąg na wysokości cmentarza komunalnego wpadła 40-letnia kobieta. Miało dużo szczęścia, bo choć dostała się między koła, nie doznała poważniejszych obrażeń.

Niespełna dwa tygodnie później 23 maja na policję zgłosił się maszynista, który zeznał, że na wiadukcie potrącił człowieka.

Wieczorem 7 kwietnia 2019 r. dramatyczne wydarzenia rozgrywały się na dworcu PKP w Dębicy. Tylko błyskawiczna reakcja funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei zapobiegła śmierci mężczyzny, który chciał rzucić się pod pociąg relacji Warszawa-Przemyśl.

Czytaj też Nie żyje Jan Sarnecki

Janusz Grajcar

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Było
Było 12.01.2020, 21:19
A w którym roku pociąg osobowy z Dębicy do Mielca w miejscowości Pustków przejechał śpiącego na torach mężczyznę
kazek
kazek 22.01.2020, 10:19
w 458 r

Pozostałe