To koniec Stomilanki. Mielonego już tam nie zjesz

  • 07.02.2020, 22:43
  • Tomasz Ratuszniak
To koniec Stomilanki. Mielonego już tam nie zjesz Czesława Kasowicz Stomilankę prowadziła blisko trzydzieści lat.
Po prawie 30 latach restauracja Stomilanka przechodzi do historii. Działać będzie tylko do 31 maja. Później zastąpi ją międzynarodowy koncern Compass Group.

Pracownicy Firmy Oponiarskiej wychowani na domowej kuchni serwowanej przez Stomilankę o nadchodzących zmianach zostali już poinformowani. Dla pozostałych, którzy często całymi rodzinami przyjeżdżają tam na obiady, może to być zaskoczeniem.
- No cóż. Ja już 46 lat pracuję, a tutaj prawie 30, to najwyższy czas na emeryturę. W końcu będę miała czas wnukami się zająć, a nie ciągle z telefonem przy uchu - śmieje się Czesława Kasowicz, współwłaścicielka Stomilanki.
Firmę wraz z Andrzejem Kitą założyli w 1991 roku przejmując budynek przy ul. Lisa. Wcześniej, od lat siedemdziesiątych, kuchnię prowadził tam dział żywienia firmy Stomil. Jeszcze wcześniej działała tam restauracja Parkowa.
- To jest historia. Szkoda, że kroniki nie prowadziłam, bo byłoby co wspominać - przyznaje Czesława Kasowicz.
W maju ta historia dobiegnie końca. Przynajmniej w takiej formie, jak dotychczas, bo budynek przejmie firma Compass Group, największy na świecie koncert cateringowy, który wygrał przetarg na żywienie pracowników Firmy Oponiarskiej.
Współwłaścicielka Stomilanki twierdzi, że jest już po pierwszych rozmowach z tą firmą i dzięki temu może spokojnie kończyć działalność i przechodzić na emeryturę.
- Najbardziej bałam się o moich pracowników, że zostaną na lodzie. Ale przedstawiciele Compass Group zapewnili mnie, że mogą przyjąć wszystkich. No i ja ich do tego namawiam, żeby przynajmniej spróbowali - mówi.
Nie wie jednak jak wiele osób z jej ekipy skorzysta z tej możliwości, bo pracownicy nie spieszą się ze składaniem takich deklaracji.
Dla koncernu kucharki z takim doświadczeniem mogą być cennym nabytkiem, szczególnie że, jak przekonuje Czesława Kasowicz, Compass Group nie chce radykalnie zmieniać kuchni, do której przyzwyczaili się pracownicy.
Na pewno zmieni się natomiast wygląd wybudowanego w latach pięćdziesiątych budynku. Nie da się ukryć, że nadgryziony zębem czasu wymaga radykalnego remontu i dostosowania do dzisiejszych standardów.
- Dla mnie to byłaby już zbyt duża inwestycja, a firma może sobie na to pozwolić - stwierdza Czesława Kasowicz.
To także z tego powodu nie szkoda jej zamykać firmy. Nie bez znaczenia jest też fakt, że odchodzi w dobrej atmosferze. Twierdzi, że bardzo dobrze dogaduje się tak z Firmą Oponiarską, jak i z koncernem Compass Group.
Zapewnia, że przekazanie działalności ma następować płynnie, by zmiana była jak najmniej odczuwalna dla pracowników.
- A ja cieszę się, że w końcu po tylu latach będę miała wolne wakacje - uśmiecha się Czesława Kasowicz zapowiadając, że na pewno przyjdzie spróbować, jak smakują potrawy serwowane przez jej następców.

Tomasz Ratuszniak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
kicia kicia]\
kicia kicia]\ 08.02.2020, 14:24
a ceny będą takie same ????
Mic
Mic 08.02.2020, 08:15
Brawa dla fotografa.

Pozostałe