Fałszywy wnuczek w rękach policji

  • 20.02.2020, 15:31 (aktualizacja 20.02.2020, 20:49)
  • Agnieszka Majba-Pochwat
Fałszywy wnuczek w rękach policji
Co najmniej dwóch mężczyzn i jedna kobieta wchodzili w skład grupy wyłudzającej pieniądze metodą na wnuczka i na policjanta. Jeden z podejrzanych został właśnie aresztowany. Przyznał się do winy.

To 21-latek z Mielca. Zdaniem śledczych wraz ze wspólnikami dopuścił się na terenie powiatu dębickiego czterech oszustw. Polegały na wyłudzeniu pieniędzy podając się za krewnych pokrzywdzonych osób albo policjantów prowadzących postępowania w ich sprawie. W ten sposób na początku stycznia przestępcy wyłudzili ponad 120 tys. zł a także złotą biżuterię o wartości 2 tys. zł. Rolą Adriana K. był odbiór pieniędzy. Następnie wywoził je za granicę.

- Konkretnie na Słowację. Dlatego usłyszał też zarzut prania brudnych pieniędzy - mówi Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy, który wystąpił z wnioskiem o tymczasowy areszt dla podejrzanego.

Policja szuka pozostałych członków szajki. Adrianowi K. grozi nawet do 15 lat pozbawienia wolności. 

O szczegółach sprawy w najnowszym wydaniu Obserwatora Lokalnego

Agnieszka Majba-Pochwat

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
GH
GH 20.02.2020, 21:35
teraz w gminie metoda na książkę telefoniczną,dzwonią i nagabują o uzupełnienie adresu, pod pretekstem,że bedzie zmiana numerów, za 2 tyg przyjezdża jakiś żul podający sie za kuriera i żąda 48 PLN za książkę i podpis na jakimś świstku. Straszy 200 zł kary za nie odebranie bezwartościowej książki. Właśnie pogoniłem jednego takiego,który przywiózł książkę, wcześniej dzwonili do starszych rodziców i kłamali nt zmiany numeracji itp. Więc ostrzegam innych, nie podejmujcie rozmowy z "telekomunikacją" i nie podajcie żadnych danych. Wyłudzacze wykorzystują stare książki telefoniczne,mapy Google i dzwonią w ciemno,gdy odbierze starsza osoba (z reguły książki tel sprzed 25 lat) wciskają kit.

Pozostałe