Kobieta z koronawirusem przewieziona do Łańcuta

  • 19.03.2020, 16:16 (aktualizacja 19.03.2020, 17:04)
  • Grzegorz Król
Kobieta z koronawirusem przewieziona do Łańcuta Tumisu z Pixabay
Jak udało się dowiedzieć nieoficjalnie, zarażona koronawirusem kobieta zameldowana była w Pustyni w gminie Dębica. Słowo "zameldowana" jest tu bardzo ważne.

A to dlatego, że - również według nieoficjalnych informacji - mieszkała i pracowała w Mielcu, gdzie prowadzi własną działalność gospodarczą. Młodej kobiety nie ma w Dębicy, została przewieziona do szpitala w Łańcucie. To właśnie tam trafiają zarażeni z naszego województwa.

Od dzisiejszego ranka Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 38 nowych przypadkach zarażenia wirusem, w pięciu województwach. Dwie z tych osób to zarażeni na Podkarpaciu. Łącznie w całym kraju koronawirus potwierdzony został u 325 osób, pięć niestety zmarło. Najwięcej zarażonych to mieszkańcy województwa mazowieckiego (66). Na Podkarpaciu potwierdzono 16 przypadków, w tym jeden śmiertelny. 

Czytaj także: Dębica: Miał być na kwarantannie, a poszedł do pracy!

Grzegorz Król

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Tobson
Tobson 20.03.2020, 18:01
podobno za kwarantanne nikt nie chce placic zus odsyla do sanepidu a sanepid do zusu chore to troche to kto sie podda kwrantannie
Obywatel
Obywatel 19.03.2020, 21:59
Kobieta z Mielca przewieziona do Debicy? W Mielcu maja oddział zakaźny wiec kobieta musiala byc tu w Dębicy. Coś do konca to niewiarygodne info
jjj
jjj 19.03.2020, 17:27
charakterystyczny jest przypadek księdza, który w Polsce zaraził się od osoby z Włoch na pogrzebie i długo, nawet w szpitalu nie został rozpoznany. Trzeba myć ręce i mierzyć temperaturę.

Pozostałe