Mistrz kowalstwa mieszka w Zawadzie - zdjęcia

  • 29.03.2020, 22:54 (aktualizacja 29.03.2020, 23:15)
  • Tomasz Ratuszniak
Mistrz kowalstwa mieszka w Zawadzie - zdjęcia Kazimierz Kudła w swojej kuźni.
W naszym powiecie nie ma chyba drugiego sołtysa, który by tak często jak on, obcował z ogniem. Kazimierz Kudła z Zawady gospodarzem wsi jest już piątą kadencję, ale jeszcze dłużej, bo od ćwierć wieku, zajmuje się kowalstwem artystycznym. Spod jego ręki wychodzą prawdziwe cuda.

Miał być rolnikiem, ale takim z wyższym wykształceniem. Ukończył Akademię Rolniczą w Lublinie na kierunku mechanizacja rolnictwa. Pracował nawet w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Zawadzie. Ale kiedy gospodarstwo upadło musiał szukać nowego pomysłu na siebie.
- Tradycji kowalskich w mojej rodzinie nie było. Ojciec był stolarzem, ale żeby stolarnię otworzyć to trzeba mieć odpowiednie warunki, bo drewno nie lubi wilgoci. No to się za kowalstwo wziąłem – opowiada Kazimierz Kudła oparty o kowadło.
Zaznacza, że nigdy nie pociągało kowalstwo tradycyjne, czyli podkuwanie koni i tego nie umie do dziś. Na początku wolał robić bramy, czy ogrodzenia, a w końcu spróbował kowalstwa artystycznego. I to okazało się strzałem w dziesiątkę.
Dziś jego kuźnia, a właściwie Pracownia Kowalstwa i Metaloplastyki Kowstal, znana jest w Polsce, jak i poza jej granicami. Kazimierz Kudła podróżował bowiem ze swoimi pracami m.in. po Węgrzech, Słowacji, Rumunii i Ukrainie.
Wielokrotnie zdobywał I i II nagrody w konkursach kowalstwa organizowanych podczas Ogólnopolskich Spotkań Kowali w Wojciechowie. Kilkanaście lat temu zdobył też I nagrodę na Jarmarku Kowalskim w Ropczycach. Na co dzień jego prace oglądać można w Muzeum Kowalstwa w Wojciechowie.
Od kilku lat jako mistrz kowalstwa jest również instruktorem Ogólnopolskich Warsztatów Kowalskich w Wojciechowie.
- Rzeczywiście z całej Polski przyjeżdżają ludzie żeby się uczyć fachu. Ale to raczej hobbyści, pasjonaci kowalstwa, nie tacy, którzy chcą z tego żyć – tłumaczy Kazimierz Kudła.
Bo utrzymać się z kowalstwa jest coraz trudniej. Mało kto zamawia teraz kute ogrodzenia, czy bramy. Ludzie wybierają raczej proste nowoczesne wzory, lub tanią chińszczyznę.
Ale jeśli ktoś ma taki fach w ręku jak sołtys Zawady o przyszłość nie musi się martwić. W jego kuźni powstają m.in. kute meble, elementy oświetleniowe, akcesoria kominkowe, okucia i wyroby dekoracyjne. Przyjeżdżają tam wycieczki szkolne, by podglądać kowala przy pracy.
A on stara się też pilnować, by młodzi nie psuli reputacji tego zawodu. Jako przewodniczący zasiada w komisji podczas egzaminów czeladniczych i mistrzowskich, które zdają ci, którzy chcą pracować z kowadłem i młotem.

Tomasz Ratuszniak

Zdjęcia (4)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe