Z Igloopolu przez samorząd na Wiejską

  • 21.04.2020, 15:55 (aktualizacja 21.04.2020, 16:48)
  • Janusz Grajcar
Z Igloopolu przez samorząd na Wiejską
21 kwietnia 1959 roku w Jodłowej urodził się Jan Warzecha, poseł na Sejm RP szóstej, siódmej i ósmej kadencji. Dziś kończy 61 lat. Od ponad trzydziestu lat mieszka w Dębicy.

Jest absolwentem technikum w Zespole Szkół Rolniczych w Brzostku oraz Wydziału Ekonomiki Produkcji i Obrotu Rolnego Akademii Rolniczej w Krakowie. W szkole średniej był przewodniczącym Rady Młodzieżowej, w czasie studiów – starostą roku.

Należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów aż do jego rozwiązania przez WRON Wojciecha Jaruzelskiego. Po studiach odbył 4-miesięczną służbę wojskową w Wyższej Oficerskiej Szkole Służb Kwatermistrzowskich w Poznaniu i 8-miesięczną praktykę podchorążego.

W latach 1985-1988 pracował na kierowniczym stanowisku w Kombinacie Igloopol w Dębicy, a przez kolejne 18 lat prowadził działalność gospodarczą, m.in. firmę konsultingowo–handlową. Jego artykuły publikowane były w czasopismach ubezpieczeniowo–finansowych. Jest też autorem książek w języku polskim, rosyjskim i czeskim dla firm z tej branży.

W 2006 roku, kiedy burmistrzem został Paweł Wolicki, objął funkcję sekretarza miasta Dębicy. Rok później zdecydował się kandydować w wyborach do Sejmu, otrzymał ponad 10 tysięcy głosów, ale ten wynik nie dał mu mandatu.

Od 2009 roku krótko pełnił funkcję zastępcy wójta gminy Dębica. Po katastrofie samolotu rządowego nad Smoleńskiej, w której zginęła m.in. Grażyna Gęsiska, jako pierwszy rezerwowy z listy PiS-u zajął jej miejsce w Sejmie.

Tak pisaliśmy o tym na łamach OL w kwietniu 2010 roku:

Nie tak chciał zostać posłem

Zgodnie z ordynacją wyborczą miejsce tragicznie zmarłej posłanki Grażyny Gęsickiej zajmie w Sejmie Jan Warzecha. Nie o takim otrzymaniu mandatu jednak marzył.
Obecny wicewójt liczył, że uda mu się osiągnąć cel po wyborach do Europarlamentu albo też jesiennych samorządowych.
– Pomagałem w robieniu kampanii wyborczej posłowi Tadeuszowi Gołojuchowi. Zabrakło mu niewiele, żeby znalazł się w Brukseli – przypomina.
Swą pomoc oferował także posłowi, który zostałby wyznaczony do ubiegania się o wejście do Sejmiku Wojewódzkiego.
– Wtedy objęcie poselskich obowiązków przyniosłoby mi dużą satysfakcję – podkreśla.
Teraz w objęciu mandatu nie widzi żadnej radości.
– Wszystko przeszyte jest bólem, smutkiem, cierpieniem – mówi.
Wie, że mandat mu przysługuje, i jeśli będzie miał go przyjąć, zrobi to. Chce wspierać gminę Dębica, miasto, a i cały powiat. Ale ma obawę, czy będzie potrafił dorównać Grażynie Gęsickiej.

W wyborach parlamentarnych w październiku 2011 roku otrzymał 12 588 głosów i zdobył ponownie mandat poselski, kandydując z dwunastego miejsca na liście. Po raz drugi wybrany został w październiku 2015 roku. Tym razem startując z ósmego miejsca i uzyskał 15 240 głosów.

Tak Jan Warzecha komentował dla OL sukces z 2011 roku:

Byłem przekonany, że żeby wygrać wybory, muszę zdobyć powyżej 12 tysięcy głosów ito się potwierdziło. Lista PiS-u była bardzo mocna. Zdobędziemy prawdopodobnie w naszym okręgu 8 mandatów, a ja mam siódmy wynik.
Mile zaskoczony jestem wynikiem w gminach Dębica i mimo wszystko w Żyrakowie. W pierwszej udało mi się pokonać Andrzeja Regułę, który związany był z nią przez kilka kadencji, a ja przecież byłem tu zastępcą wójta tylko półtora roku. W drugiej udało mi się zmniejszyć o połowę różnicę do Kazimierza Moskala, który przecież z Żyrakowa pochodzi. Ale też nie mogę nie zauważyć, że bez wkładu Kazimierza Moskala, nie zdobylibyśmy tylu głosów w okręgu i być może zabrakłoby dla mnie miejsca w Sejmie.
Uważam, ze osoby, które wygrały przed rokiem wybory samorządowe, nie powinny teraz startować. Zabrały głosy tym kandydatom, którzy mogli w tych wyborach zrobić dobry wynik, m.in. wicewojewodzie. Wyborcy uznali, że Andrzej Reguła bardziej potrzebny jest w Urzędzie Wojewódzkim niż w Sejmie. Gratuluje mu dobrego wyniku, uznawałem go za swojego najpoważniejszego kontrkandydata. Stoczyłem z nim zwycięski bój o gminę Dębica.
Bardzo dobry, moim zdaniem, wynik zrobił też Mariusz Szewczyk w mieście i mój konkurent z listy Kazimierz Moskal. Nie zaszkodził mi natomiast Paweł Wolicki. Wyróżnić próbował się w kampanii Marcin Nowak. Widać jednak sam marketing nie wystarczy. Zyskiwanie głosów wymaga zaufania, a sprzyja temu zachowanie powagi.


A tak pisaliśmy o jego wygranej w 2015 roku:

Kiedy o wpół do drugiej w nocy z niedzieli na poniedziałek Jan Warzecha znał wyniki z połowy obwodów w powiecie dębickim, stwierdził, że może iść spokojnie spać. Już wtedy wiedział, że poparło go ponad 7 tysięcy wyborców. To oznaczało, że mandat ma pewny. I nie pomylił się, rano okazało się, że granica 11 tysięcy głosów, jaką sobie wyznaczył na początku kampanii, została przekroczona z naddatkiem. (...)
To właśnie Jan Warzecha miał najlepszy wynik w powiecie. Zebrane przez niego 13 784 głosy, to 25,6 procent wszystkich oddanych w naszych lokalach wyborczych. I aż 43,5 proc. oddanych u nas na Prawo i Sprawiedliwość. Zdecydowanie wyprzedził pod tym względem Kazimierza Moskala, który mógł u nas liczyć na 7 927 głosów (14,6 proc wszystkich i 25 proc na PiS). W całym okręgu nr 23 Jan Warzecha zebrał w sumie 15 240 głosów. To oznacza, że poparło go o 21 procent ludzi więcej niż przed czterema laty.

I jeszcze krótka notka z OL po wyborach w 2019 roku:

Jest nie tylko najlepszy w Dębicy i całym powiecie. Nigdy wcześniej, a to już jego czwarte wybory, nie dostał aż tylu głosów. I pewnie dostał się do Sejmu.
- Niepewność oczywiście była, a to dlatego, że miałem mocną konkurencję wewnętrzną. Starałem się dużo pracować, być aktywnym, zarówno podczas całej kadencji, jak też aktywnie prowadzić kampanię wyborczą - mówi.
Ale nie ukrywa zaskoczenia wynikiem. Zdobył szóste miejsce na liście Prawa i Sprawiedliwości w całym okręgu (w poprzednich wyborach było to miejsce 8).
- Przyznam, że nie spodziewałem się, że ten wynik zbliży się do 19 tysięcy. Czekałem na ten wynik do drugiej w nocy, a potem odbierałem dużo telefonów z gratulacjami. Spałem dziś tylko dwie godziny - mówi.


Pasją Jana Warzechy jest literatura psychologiczna, fotografia, turystyka i tenis stołowy (jest współtwórcą sukcesów UKS Gryfek Dębica, awansu do II ligi). W wieku szkolnym grał w zespole na akordeonie.

Jan Warzecha jest prawnukiem Macieja Warzechy – posła do Sejmu Krajowego we Lwowie w latach 1895-1901, pełniącego również funkcję wójta Jodłowej, a także wnukiem Stanisława Warzechy – również wójta Jodłowej. Jego żoną jest Wiesława – absolwentka Akademii Rolniczej. Mają czwórkę dorosłych dzieci - trzech synów i córkę.

Źródło: janwarzecha.pl

Czytaj też: Kto jest kim w powiecie dębickim? - quiz
 

Janusz Grajcar

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
wyborca
wyborca 22.04.2020, 23:44
I co wyborcy dali się oszukać i wybrali a teraz pchasz Nas pan w jakąś tragedię z wyborami nie widzi pan tego co dzieje się w firmach że ludziom brakuje pieniędzy ,że za chwile nie będą mieć na jedzenie ,do szkoły nie chodzą do kościoła nie mogą sklepy zamknięte a pan nie ma swojego zdania ,tak działają posłowie pis niech pan wytłumaczy to społeczności Dębicy a nie wciska nam ciemnoty jak sie pan tam na wiejską dostał i jest nam przeciwny
niestety
niestety 22.04.2020, 20:09
Wola wyborców spowodowała ,ze kurka jemu jajko zniosła.
olo
olo 22.04.2020, 12:39
Dlaczego wciąż w ostatnim szeregu w sejmie ?
Rychu
Rychu 22.04.2020, 12:01
Czym ten pan zasłynął? Przypomnijcie mi. Jakieś ważne interpelacje poselskie? Nie. Ten pan przez przypadek znalazł się w sejmie i tam sobie siedzi i głosuje tak jak mu prezes każe. I tyle w tym temacie. Ale mimo wszystko wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i szybkiego powrotu do Dębicy. Dla dobra całej Polski.
S
S 22.04.2020, 08:56
Dużo zdrowia i zrozumienia dla zwykłych ludzi
Kulas
Kulas 21.04.2020, 17:12
Pisior
@
@ 21.04.2020, 22:43
Kulas, powiedz to swoim rodzicom.
PO
PO 21.04.2020, 19:19
Pełowiec

Pozostałe