Uciekinier wpadł pod Dębicą

  • 20.05.2020, 13:29 (aktualizacja 20.05.2020, 14:41)
  • Grzegorz Król
Uciekinier wpadł pod Dębicą
Wczoraj wieczorem dębiccy policjanci otrzymali informację o kierowcy samochodu ciężarowego, który po uszkodzeniu barier energochłonnych na trasie S19 w okolicach Świlczy uciekł z miejsca zdarzenia.

Jak informuje nadkom. Adam Szeląg, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie informacja o zdarzeniu dotarła do mundurowych z Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 19:25.

- Z informacji wynikało, że samochód ciężarowy z naczepą po uderzeniu w bariery odjechał w kierunku Tarnowa - mówi nadkom. Adam Szeląg.

Policjanci otrzymali także informacje, że kierowca zatrzymał się w Miejscu Obsługi Podróżnych w Bratkowicach. Wysłany tam patrol nie zastał już samochodu. Jego kierowca mimo uszkodzeń pojazdu postanowił kontynuować jazdę licząc na to, że uda się mu uniknąć kary.

Wiadomość o zajściu dotarła do Komendy Powiatowej Policji w Dębicy. Dyżurny wysłał na autostradę patrol policji, który namierzył uszkodzony pojazd na MOP Paszczyna. Kierowca od razu przyznał, że to on doprowadził do uszkodzenia barier. Został przebadany na zawartość alkoholu. Był trzeźwy.

- Mieszkaniec województwa wielkopolskiego został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. Otrzymał także 6 punktów karnych - informuje nadkom. Adam Szeląg.

Czytaj także: Granat znaleźli robotnicy

Grzegorz Król

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Jan
Jan 21.05.2020, 08:18
Afera miesiąca.... Ludzie wpadają do rowów, uderzają w drzewa i kasują inne auta i dostają po 200zł mandatu, a tu nagle Pan dostaje 500zł pomimo, że nie ukrywał, że to on jest sprawcą i wszystko odbyło się polubownie. Od logika polskiej systemu kar - wszystko zależy od interpretacji policjanta. Lepiej uszkodzić inny pojazd z ludźmi czy drzewo niż metalową barierę, która poprawnie spełniła swoje zadanie, bo bariera energochłonna do tego służy, żeby auto nie wypadło z drogi.

Pozostałe