Prace trwają, ale na siłę nikt nikomu piecyka nie odłączy

  • 03.07.2020, 00:41
  • Tomasz Ratuszniak
Prace trwają, ale na siłę nikt nikomu piecyka nie odłączy
Z plotek, które krążyły pomiędzy mieszkańcami osiedla Słoneczne wynikało, że Spółdzielnia Mieszkaniowa chce w części bloków zlikwidować piecyki gazowe i w zamian, rurami, dostarczać im ciepłą wodę. Co więcej, miało się to odbywać bez wcześniejszych konsultacji, co szczególnie bulwersowało lokatorów. Okazuje się, że ciepła woda do nich nie popłynie.

- Nikt nas się o nic nie pytał. Bo jak by pytali, to by się dowiedzieli, że my ciepłej wody w rurach nie chcemy, tylko piecyki, jak do tej pory. A tu koparki przyjechały i robią - mówi mężczyzna, który zadzwonił do naszej redakcji.

Ciężki sprzęt rzeczywiście pojawił się między tarasowcami, a wraz z nim pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, którzy zabrali się za rozkopywanie ogródków działkowych.

- Podłączą nas bez naszej zgody i będziemy płacić za ciepłą wodę jak za zboże - denerwuje się mieszkaniec bloku przy ul. Sikorskiego.

Marek Grabowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Igloopol, do której należy osiedle, plotkami nie jest nawet zdziwiony.

- Jeśli ktoś potrafił wymyślić, że idę do Rady Nadzorczej ADM, o co pytał mnie ostatnio pański kolega, to mógł też przecież, że mieszkańców na siłę do systemu podłączamy - śmieje się.

Już poważnie tłumaczy, że prowadzone prace związane są z likwidacją przez MPEC wymiennikowni ciepła przy al. Jana Pawła II i montażem w każdym bloku indywidualnych wymiennikowni.

- Dzięki temu będziemy mieć m.in. mniejsze straty, a co za tym idzie większe oszczędności na ogrzewaniu - twierdzi.

Prace takie prowadzone będą nie tylko w tarasowcach, czyli blokach nr 1, 3, 5 i 7 przy ul. Sikorskiego, ale także w blokach 2, 4, 6, 12, 14 i 16 przy tej samej ulicy oraz w budynku przy ul. 3 Maja 16. Mają zakończyć się najpóźniej przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.

- A jeśli chodzi o tarasowce to rzeczywiście to są ostatnie 4 bloki na osiedlu, gdzie są jeszcze piecyki gazowe - przyznaje.

Twierdzi, że była możliwość ich likwidacji, ale mieszkańcy nie byli tym zainteresowani. Nie tylko dlatego, że za kubik ciepłej wody musieliby płacić około 33-34 zł.

W blokach konieczna byłaby też wymiana całej sieci, a co za tym idzie, wejście do mieszkań. Dodatkowo, według wyliczeń Marka Grabowskiego, każdy z mieszkańców musiałby dopłacić do tego około 500-600 zł. W związku z tym chętnych wielu nie było.

- Choć nie ukrywam, że ze względów bezpieczeństwa to byłaby dużo lepsza opcja - stwierdza prezes.

Przeczytaj również: Jutro prądu nie będzie w Dębicy, w przyszłym tygodniu w pięciu miejscowościach

Tomasz Ratuszniak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
bambuko
bambuko 03.07.2020, 19:51
Powrót do przeszłości? Kilkanascie lat temu, w bloku Sikorskiego 7, w każdej klatce zostały /podobno / zamontowane węzły cieplne z wymiennikami i automatyką.Kosztami obciążono mieszkańców. Później zrezygnowano z nich na rzecz wymiennikowni zdalnej.Teraz powrót do starej koncepcji? Na jak długo?
Wiadomo jak lepiej? I taniej.
Dębica
Dębica 06.07.2020, 09:33
"Wymiennikownia zdalna"? A może korespondencyjna? Najpierw trochu wiedzy a później sianie fermentu. Masz piecyk w łazience to licz się z tym, że możesz się zatruć CO. Ale skoro tak chcesz twój wybór. Piecyk w łazience to najgłupsze rozwiązanie jakie można wymyślić. Ale cóż trujcie się jak tak chcecie.
Prymus / naftowy /
Prymus / naftowy / 06.07.2020, 11:22
O jej - a kuchnia gazowa to oczywiście mądraliński żadne zagrożenie. Oddychamy świezutkim powietrzem.Sądzisz, że ktoś się pytał i dawał do wyboru? Piecyk gazowy, kuchnia węglowa czy elektryczna?
To tyle jeżeli chodzi o zatrucia, a co sądzisz o wybuchach gazu?
Prezes SM Igloopol
Prezes SM Igloopol 03.07.2020, 23:12
Szanowny bambuko w tym wpisie nie ma co prostować jest czysta fantastyka.Węzły z wymiennikami i automatyką w każdej klatce finansowane przez mieszkańców -naprawdę skąd Państwo ( niektórzy) bierzecie takie informacje.Jak można coś takiego wymyślić .Może jednak warto zadzwonić do Spółdzielni i upewnić się zanim zacznie się pisać takie nieprawdziwe historie. Wymiennikownia przy ul. Kościuszki w dotychczasowej formie obsługuje część osiedla co najmniej od 20 lat - tyle przynajmniej obejmuje pamięcią .
bambuko
bambuko 06.07.2020, 11:28
To prezes nie sięga pamięcią, ja pamiętam zasilanie z kotłowni przy domy sportu, a urządzenia za które lokatorzy dopłacali znajdoewały się w trzech klatkach na siedem.Pracownicy MPEC posiadali do "wymiennikowni" klucze.
Mieszkaniec osiedla słonecznego
Mieszkaniec osiedla słonecznego 03.07.2020, 12:46
To jest największy minus spółdzielni mieszkaniowych jest taki, że nie informują mieszkańców danego bloku jakie są planowane inwestycje. Po prostu prace się zaczynają i już. Wystarczyłoby wywiesić na tablicach ogłoszeń w każdej klatce początkiem roku kartę z inwestycjami planowanymi w danym bloku i automatycznie nie trzeba by aż tyle odbierać telefonów.

Wracając do sprawy opisanego w artykule remontu to zabrakło mi w tym długim artykule/wywiadzie z prezesem SM Igloopol więcej konkretów jak np. jakich oszczędności mogą się spodziewać mieszkańcy dzięki tej inwestycji przy jakim nakładzie kosztów na przeprowadzenie tej modernizacji. Krótka informacja dla mieszkańców, co jest robione, za ile i ile mogą mieszkańcy oszczędzić i ludzie by byli spokojniejsi.
Prezes SM Igloopol
Prezes SM Igloopol 03.07.2020, 19:54
Szanowny mieszkańcu chciałbym poinformować,że były zebrania z mieszkańcami bloków i omawiano co będzie robione. Niestety frekwencja ze strony mieszkańców była bardzo niska. Na tablicach informacyjnych są wywieszane informacje kiedy, i co będzie robione, oraz prośba o przygotowanie i np. uporządkowanie balkonów. Proszę zapytać mieszkańców bloku Sikorskiego 12, którego remont się rozpoczął. Także w bloku Sikorskiego gdzie jest robiony nowy przyłącz w klatkach gdzie było wejście w teren Spółdzielnia wywiesiła informację. Cała opisywana w artykule inwestycja jest realizowana i finansowana przez MPEC Dębica. Mieszkańcy nie ponoszą z tego tytułu żadnych kosztów to oczywiste. I na koniec jeszcze jedna uwaga.Nikt z mieszkańców do czasu artykułu nie dzwonił czy też nie wysłał e-maila z zapytaniem w opisywanej sprawie. Dlatego uważam powyższy wpis za nierzetelny. Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka.Pewnie i nam się zdarzają błędy ale w opisanym przypadku Zarząd Spółdzielni zachował się dokładnie odwrotnie jak Pan opisuje. Pozdrawiam serdecznie

Pozostałe