Samochód dachował, kierowca uciekł

  • 08.07.2020, 09:18
  • Grzegorz Król
Samochód dachował, kierowca uciekł
Dziś o godz. 6:20 policja w Dębicy otrzymała informację o samochodzie, który leży na dachu, na ul. Wielopolskiej. W pojeździe nikogo nie było.

Po przyjeździe mundurowi zastali citroena xarę picasso. Bardzo szybko udało się ustalić właściciela samochodu. Patrol udał się do jednego z domów w Stasiówce, gdzie zastał 65-letniego mężczyznę.

- Pan przyznał się, że kierował samochodem, jechał od Dębicy w kierunku Stasiówki - wyjaśnia asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Rzecznik dodaje, że w związku ze zdarzeniem cały czas trwają czynności. Mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie.

- Pan wydmuchał 1,89 promila - wyjaśnia rzecznik policji.

Teraz zadaniem mundurowych będzie ustalenie, czy mieszkaniec Stasiówki spożył alkohol już po zdarzeniu, czy też kierował znajdując się pod wpływem alkoholu.

Czytaj także: Wybuchł kanister z paliwem

Grzegorz Król

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Życzliwy sąsiad
Życzliwy sąsiad 09.07.2020, 20:09
Wystarczy sąsiadów popytać,czy kierujący zagląda do kieliszka,albo kiedy ostatni raz prowadził w stanie pełnej trzeźwości,no chyba że jest z Pisu,to się załatwi
###
### 09.07.2020, 11:04
Podwozie było złe i droga była zła.
Holms
Holms 09.07.2020, 11:45
Możliwe ,że samochód z górki zjechał sam bo nie miał zaciągniętego ręcznego.
Piesek byly
Piesek byly 08.07.2020, 23:17
Ludzie myslcie troche. W takiej sytuacji nie idzie sie w chate tylko w las. Po dwoch dniach zglasza sie kradziez samochodu i " palkarze moga mi skoczycz na kant palki"
nie pijacy
nie pijacy 08.07.2020, 10:26
A co tu ustalać. Jeżeli nie było na miejscu kierowcy, to znaczy że był pod wpływem. Zawsze w takim przypadku traktować że był pod wpływem.
pijący
pijący 08.07.2020, 13:51
Gdyby był naprawdę pijany to spałby w samochodzie lub gdzieś obok.

Pozostałe