Pisze o orłach - sokołach i Żołnierzach Wolnej Polski

  • 26.08.2020, 12:27 (aktualizacja 26.08.2020, 12:34)
  • Tomasz Ratuszniak
Pisze o orłach - sokołach i Żołnierzach Wolnej Polski Wojciech Stanisław Trojan jest autorem trzech książek i albumu. Przez dwa lata wydawał też Echo Pilźnieńskie.
Wojciech Stanisław Trojan zadebiutował późno, bo w wieku 68 lat. Dziś ma lat 80 i właśnie wydał trzecią część książki Orły - Sokoły Pilzna, którą jak twierdzi, żegna się z tymi, dla których historia tej gminy jest równie ważna, jak dla niego.

Czytać lubił zawsze. Wspomina, że gdy miał 7, czy 8 lat ojciec wziął go na kiermasz i kupił książkę Biały Kieł Jacka Londona. Stała się dla niego tak ważna, że do dziś wzrusza się, gdy o tym mówił.

Literatura więc była pierwszą miłością. Drugą okazała się historia. To uczucie zaszczepiła w nim nauczycielka historii, którą wspomina z dużym szacunkiem.

- To ona pokazała mi jak ważne są takie wartości jak patriotyzm, miłość do ojczyzny - przekonuje Wojciech Stanisław Trojan.

Pierwsze historyczne teksty publikował w dwutygodniku Pilzneńskie Echo, którego w latach 2003 - 2005 był wydawcą, redaktorem naczelnym i jedynym dziennikarzem. Choć ukazywały się w nim również teksty innych autorów, to on odpowiadał za całość i dokładał do pisma, kiedy trzeba było.

- W 2005 roku skończyły się fundusze i musiałem gazetę zamknąć. Ale niedługo potem znów wziąłem się za pisanie, choć muszę przyznać, że zdecydował o tym przypadek - zawiesza głos.

Po chwili stwierdza, że trzy książki i album, które wydał, zawdzięcza głównej księgowej z Urzędu Miejskiego w Pilźnie.

- Kiedyś, gdy byłem w urzędzie, by załatwić jakąś sprawę. Zatrzymała mniej i zapytała, dlaczego nie piszę czegoś większego. Stwierdziła, że powinienem, bo mam ku temu zdolności. No to musiałem zacząć - śmieje się Wojciech Stanisław Trojan.

Pierwszy tom Orłów - Sokołów Pilzna wydał w 2008 roku. Opisuje w niej sylwetki dwudziestu osób związanych z ziemią pilzneńską - bohaterów, żołnierzy, lekarzy, przywódców duchowych i artystów.

- Starałem się ukazać nie tylko ich wielkie czyny, zasługi, odwagę i poświęcenie, lecz także odczucie trapiące każdego z nas: cierpienie, tęsknotę, bezsilność, a nawet strach - pisze we wstępie do tego wydawnictwa.

Na ponad dwustu stronach pierwszego tomu znaleźć można nazwiska m.in. płk. Stefana Leona Biestka, ks. Jana Czuby, prof. Stanisława Józefa Konopki, dr Lwa Koprowskiego, czy malarza Romana Wojnarowskiego.

Sylwetkę innego artysty, tym razem Stanisława Westwalewicza, przedstawił w drugiej części Orłów - Sokołów Pilzna, która ukazała się w 2012 roku. Są tam również: mjr Edward Fiołek, o. Anzelm Leopold Rachlewicz, ks. prałat Bronisław Ryba, plut. Józef Rynkar, Józefa Aniela Rysińska, Eleonora Świerczek, Wanda Westwalewicz i kpt. Stanisław Ignacy Zborzil.

- Drugi tom to już miał być koniec - przerywa pilzneński regionalista.

Ale nie był, bo w 2015 roku światło dzienne ujrzało wydawnictwo inne od publikacji, które Wojciech Stanisław Trojan miał już na swoim koncie. Tym razem był to album przybliżający twórczość artysty związanego z Pilznem, zatytułowany po prostu - Stanisław Westwalewicz - artysta malarz.

Na najnowsze, a zarazem, jak zapowiada, ostatnie dzieło Wojciecha Stanisława Trojana, trzeba było czekać pięć lat. Trzecia część Orłów - Sokołów Pilzna właśnie się ukazała.
O. Norbert Tadeusz Paciora, o. Bernard Bronisław Panek, Jadwiga Wrona, oraz Elżbieta i Tadeusz Wójcikowie to osoby, o których pisze tym razem. Jeden z rozdziałów poświęca też członkom organizacji Żołnierze Wolnej Polski.

- Do tej pory pisałem tylko o osobach już nieżyjących. Dla Elżbiety i Tadeusza Wójcików zrobiłem jednak wyjątek. A to przez szacunek do ich wieku. Pan Tadeusz ma 97 lat, a pani Elżbieta jest od niego rok młodsza - wyjaśnia.

Tak to, jak i poprzednie jego wydawnictwa cały czas można kupić. Dostępne są bezpośrednio u autora.

Wojciech Stanisław Trojan zapowiada jednocześnie, że tym razem już na pewno kończy swoją przygodę z pisaniem. Tłumaczy, że ma 80 lat, więc sił do tak wytężonej pracy, jakiej musiałby się poświęcić, by przygotować kolejną książkę, dziś mu już brakuje.

- Poza tym musiałbym chyba gdzieś się zamknąć, wyjechać, a tu wnuki są, rodzina, nimi się trzeba zająć - uśmiecha się.

Przeczytaj również: Kinga Kutrzuba wyśpiewała Kryształowego Słowika - film

Tomasz Ratuszniak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe