Debiutu w reprezentacji do bardzo udanych nie zaliczy

  • 08.10.2020, 14:34 (aktualizacja 08.10.2020, 14:55)
  • Janusz Grajcar
Debiutu w reprezentacji do bardzo udanych nie zaliczy fot. Górnik Zabrze
Paweł Bochniewicz jest drugim po Leszku Piszu wychowankiem Wisłoki Dębica, który zagrał w reprezentacji Polski. Trener Jerzy Brzęczek dał mu szansę w drugiej połowie wygranego 5:1 meczu z Finlandią.

Poniżej prezentujemy opinie o występie dębiczanina i oceny wystawione mu przez portale zajmujące się tematyką piłkarską.

meczyki.pl - 6 (1-10)
Jerzy Brzęczek uczciwie dał po 45 minut i Bochniewiczowi, i Walukiewiczowi. Stoper Heerenveen pokazał się ze słabszej strony od obrońcy Cagliari. Zdarzyło mu się popełnić kilka niewielkich, ale widocznych uważnym okiem błędów, mógł też zachować się lepiej przy bramce rywali. Z drugiej strony, trzeba mu oddać kilka istotnych interwencji, w tym świetną w 78. minucie, gdy uchronił nas przed utratą drugiego gola. Jako czwarty stoper na Euro powinien się sprawdzić.

Przegląd Sportowy - 5 (1-10)
Najgorszy z debiutantów. To od jego błędu rozpoczęła się akcja, po której bramkę zdobyli Finowie. Ta gafa obniża jego notę, aczkolwiek stoper wciąż zasługuje na kolejne szanse, bo później w ostatniej chwili zablokował jednego z przeciwników i uratował zespół.

TVP Sport - 4 (skala 1-10)
Drugi z debiutanckich stoperów nie był już tak pewny. Walukiewicz praktycznie bez błędów, za to Bochniewicz już zaraz po przerwie pozwolił uciec Niskansenowi. A potem to po jego pomyłce Finowie przeprowadzili bramkową akcję. Były piłkarz Górnika Zabrze kilkakrotnie próbował swojej mocnej broni – długich podań. Ten atut z pewnością przyda mu się w rywalizacji o miejsce w składzie.

Radio ZET - 3 (1-10)
Jeśli ten mecz miał dać Brzęczkowi odpowiedź na pytanie, kto ma zagrać z Włochami u boku Glika w miejsce wykartkowanego Bednarka, no to nie dał. Z dwojga złego lepiej zaprezentował się Walukiewicz, który dodatkowo zna niedzielnych rywali. Obrońca Heerenveen zawalił gola, niedokładnie wyprowadzał piłkę i nawet jedna udana interwencja nie zmienia opinii na temat jego występu.

Piłka Nożna - 2,5 (1-6)
Zaczęło się obiecująco od kilku odbiorów. Później był strzał głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a skończyło się złym wyprowadzeniem piłki, które przyniosło Finom honorowego gola.

interia.pl - 2,5 (1-6)
Nie był to debiut marzeń. Brakowało mu pewności siebie, na początku drugiej połowy wydawał się nieco zagubiony. Z drugiej strony po przerwie miał nieco trudniejsze zadanie niż Walukiewicz, bo Finowie atakowali więcej i częściej, a przez kilkanaście minut nawet dominowali.

sport.pl - 2+ (1-6)
W przerwie zmienił Walukiewicza. Zagrał gorzej od niego - nie był tak pewny, nie rozgrywał tak dokładnie. Po jego stracie piłki Finowie strzelili jedynego gola. Uratował nas za to w końcówce meczu przed stratą kolejnego.

Czytaj też: Zagrają o coś więcej niż czwarte miejsce

Janusz Grajcar

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe