Tylko oni pamiętali o grobie pierwszego dyrektora

  • 01.11.2020, 17:21 (aktualizacja 01.11.2020, 18:07)
  • Janusz Grajcar
Tylko oni pamiętali o grobie pierwszego dyrektora
Józef Szydłowski był w latach 1900-1918 nauczycielem propedeutyki filozofii i pierwszym dyrektorem C.K. Gimnazjum im. Franciszka Józefa w Dębicy, czyli poprzednika obecnego I Liceum Ogólnokształcąca im. Władysława Jagiełły.

Jego grobowiec znajduje się po lewej stronie głównej alejki prowadzącej od bramy głównej do kaplicy Raczyńskich. Dyrektor zmarł w wieku 55 lat na grypę hiszpańską popularnie zwaną „hiszpanką”. W 1918 roku w Dębicy zachorowało na nią wielu mieszkańców miasta.

Pogrzeb Józefa Szydłowskiego odbył się 26 września 1918 roku o godzinie 9 rano. Zwłoki zostały wyprowadzone z gmachu gimnazjum i przewiezione do kościoła św. Jadwigi na nabożeństwo żałobne, po którym zostały odprowadzone na cmentarz i tam pochowane przy licznym udziale młodzieży i grona profesorskiego.

Dyrektor był bardzo lubiany przez swoich uczniów oraz  podwładnych i prawie do ostatnich dni cieszył się dobrą kondycją i sprawował obowiązki. Zmarł 23 września w wieku 55 lat, nie zdążywszy na dobre rozpocząć nowego roku szkolnego 1918/19.

O jego pomnik znajdujący się na Starym Cmentarzu w Dębicy zadbali w tym roku przed uroczystością Wszystkich Świętych absolwenci I LO: Norbert Sokołowski, który ukończył naukę w tej szkole w 2015 i jego siostra, maturzystka z 1997 roku.

- Grób jest pamiątką historyczną, ważną ze względu na historię szkoły. Grób był zaniedbany, ze starymi przepalonymi zniczami oraz przewróconym flakonem z wyblakłymi kwiatami - podkreśla Norbert Sokołowski.

Te zaniedbania, co podkreśla nie powstały w ciągu miesiąca, i nawet w czasie epidemii, dyrekcja I LO powinna pamiętać o tak ważnych dla szkoły miejscach.

- Niestety I Liceum Ogólnokształcące im. Króla Władysława Jagiełły nie pamięta o swoich dawnych pedagogach i "ojcach założycielach" pochowanych na dębickich cmentarzach. Grób Józefa Szydłowskiego straszył. Chwała dla Norberta Sokołowskiego i jego siostry. Sam od dłuższego czasu co jakiś czas, regularnie zaglądam i dbam o grób Arseniego Dorożyńskiego, filologa klasycznego, pedagoga, opiekuna jednej z szkolnych bibliotek w dębickim gimnazjum oraz autora naukowych rozpraw. Odnalazłem również jego lwowską rodzinę. Może tak zatroszczyć się o tych naszych dębickich bohaterów, owych "siłaczy", o których warto pamiętać - pisze na FB Arkadiusz Więch.

Czytaj też: Ich ciała spoczęły na cmentarzach komunalnych w Dębicy

Janusz Grajcar

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Absolwent I LO
Absolwent I LO 02.11.2020, 06:03
Tak po ludzku przykro. Dawniej chodzilismy jako uczniowie porządkować groby. Może epidemia , a może to że jupiterów i kamer nie ma na cmentarzu? Fakt jednak, ze o innej szkole tak szybko by nie pisali. Tam wszystko jest takie świetne?
Wiesław Ostafin
Wiesław Ostafin 01.11.2020, 19:01
Panie Januszu!
Pisze Pan taki materiał w takim dniu! Nawet 1 listopada nie przeszkadza, aby "dowalić" I LO! Odwiedzamy groby naszych profesorów. W tym roku jest inaczej, bo myślimy o żywych. Proszę zostawić w spokoju dyrekcję ILO!

Pozostałe