Obniżki pensji burmistrza nie będzie. Przynajmniej na razie

  • 14.12.2020, 17:47 (aktualizacja 14.12.2020, 23:02)
  • Grzegorz Król
Obniżki pensji burmistrza nie będzie. Przynajmniej na razie
Zgodnie z przewidywaniami Rada Miejska w Dębicy nie obniżyła pensji burmistrzowi Mariuszowi Szewczykowi. O zmniejszenie poborów o około 700 zł miesięcznie wnioskował sam włodarz, tłumacząc to złą sytuacją miejskich finansów. Zgody na to nie wyrazili radni Prawa i Sprawiedliwości nazywając posunięcie burmistrza populizmem.

Jako pierwsza do dyskusji zgłosiła się radna Renata Barszcz (Porozumienie). Jak tłumaczyła mieszkańcy nie zawsze czytają uzasadnienia do projektów uchwał, dlatego postanowiła zabrać głos.

- Chciałabym publicznie do tego uzasadnienia się odnieść. Ze względu na to jaki mamy trudny budżet na 2021 rok burmistrz zaproponował obniżenie pensji, a przez to konsekwentne działania, które pewnie po tym nastąpią. Mają one na celu pokazanie, że nie tylko szukamy oszczędności w oświacie, ale też w urzędzie miasta - powiedziała radna.

Dodała, że kiedy pojawia się tylko temat oszczędności w oświacie, to ona regularnie słyszy: zacznijcie od siebie. Ta uchwała według radnej Barszcz jest odpowiedzią Mariusza Szewczyka właśnie na takie argumenty.

- Ktoś zaczyna od siebie, bez względu na to, jakie teorie wokół tego projektu uchwały istnieją. To jest kierunek właściwy, zacznijmy od siebie oszczędzać, czy rada, czy burmistrz. A dalej będziemy konsekwentnie szukać pieniędzy, by ten budżet zrównoważyć - powiedziała o przyszłorocznym projekcie finansów miasta Renata Barszcz.

Nie mówmy, że burmistrz jest wspaniały

Na jej słowa zareagował wiceprzewodniczący RM Andrzej Bal (Prawo i Sprawiedliwość).

- Myślałem, że nie będziemy na ten temat dyskutować, bo chciałem, żebyśmy nie dyskutowali, ale pani radna mnie sprowokowała. Szanowni państwo nie wygłupiajmy się. Jakie to są oszczędności dla miasta. Burmistrz chodzi do pracy, ma zarabiać i dbać o interesy miasta. Są inne instrumenty, gdzie można zaoszczędzić. Nie wywołujmy dyskusji, że pan burmistrz jest wspaniały i chce zaoszczędzić 700 złotych. Nie róbmy kampanii. Burmistrz ma zarabiać, ale ma też pracować - powiedział Andrzej Bal.

Dodał, że radni opozycji chcą wywołać dyskusję, po to by mieszkańcy odnieśli ważenie, że zły PiS chce obniżyć burmistrzowi pensję. 

- Nigdy w życiu takich rzeczy nie robimy. Wymagamy od burmistrza pracy, załatwiania tematów mieszkańców, pozyskiwania środków i tak dalej. Burmistrz ma zarabiać, za wykonywaną pracę się mu płaci. Przed chwileczką miała pani prezesa spółki (Jacek Gil z Wodociągów Dębickich - przyp. red), o tym możemy sobie porozmawiać, bo już były na ten temat artykuły, gdzie szukać oszczędności - zwrócił się do Renaty Barszcz wiceprzewodniczący Bal.

W ten sposób odniósł się do wysokich zarobków Rad Nadzorczych miejskich spółek, o czym pisaliśmy na łamach Obserwatora Lokalnego.

Andrzej Bal podkreślił także, że od ręki jest w stanie wskazać kilka obszarów, w których można by było wprowadzić oszczędności, ale takich, dzięki którym w miejskiej kasie zostanie więcej niż 700 złotych. Zaapelował o głosowanie przeciw temu projektowi uchwały, bo według niego jest on niepoważny w stosunku do mieszkańców.

- Panie Andrzeju, cokolwiek by burmistrz zrobił, to dla pana jest źle. Zgłosi uchwałę źle, nie zgłosi też źle. Ja myślę, że konsekwencją tej propozycji są też inne zmiany, na przykład w spółkach, przynajmniej taką mam nadzieję. A to już są istotne pieniądze. A jeśli sam wnioskodawca taką propozycję składa, to dlaczego mam nie powiedzieć tak? Jeśli nie zagłosujecie za tym, to życie potoczy się dalej - odpowiedziała Andrzejowi Balowi Renata Barszcz.

Burmistrz to "dobry i fajny chłopak"

Po tych słowach Andrzej Bal postanowił wszystkim wytłumaczyć, po co burmistrzowi są pieniądze, które co miesiąc otrzymuje. 

- Po to na przykład, żeby wiedział gdzie jest Warszawa, gdzie się rozdaje pieniądze, gdzie są pozyskiwane środki. Niech pani nie zabiera burmistrzowi tych pieniędzy. Zmobilizujcie go tylko do tego, żeby jeździł i przywoził do miasta pieniądze, to jest bardzo ważne. A jak mu pani zabierze, to on nie będzie na paliwo miał - powiedział Andrzej Bal, podkreślając że celowo użył żartobliwego tonu.

Dodał, że zna burmistrza całe lata i jest to "dobry chłopak, fajny", ale powinien się wziąć do roboty. Według wiceprzewodniczącego Andrzeja Bala lepiej go nagradzać, a nie karać.

- Także klub PiS nie ukarze burmistrza, a pani jak chce mu zabrać, to proszę bardzo, ma pani takie prawo - powiedział Andrzej Bal.

W mniej żartobliwym tonie wypowiedział się natomiast wiceprzewodniczący Mateusz Kutrzeba. Dla niego uchwała zaproponowana przez Mariusza Szewczyka jest tanim populizmem.

- To jest 8 tysięcy brutto w skali roku. Za te środki miasta nie zbawimy. Być może burmistrz chce sobie tą uchwałą otworzyć furtkę do tego, żeby zaraz wziąć się za obniżanie pensji w urzędzie, w jednostkach miejskich. Ja myślę, że temat wynagrodzenia burmistrza będzie otwarty, niedługo będzie połowa kadencji, wtedy możemy zobaczyć, co się burmistrzowi udało, a co nie, czy zrealizował swój program wyborczy. Może wtedy dojdziemy wspólnie do wniosku, że przepraszamy pana burmistrza, ale daliśmy panu maksymalne wynagrodzenie na początku kadencji, w jej połowie widzimy, że nie do końca pracował pan według tego, co pan założył i może wtedy przyjdzie okazja, żeby obniżyć wynagrodzenie. Ale nie o 2 procent, czy 3, ale o 40 procent. Może to będzie mobilizacja do pracy, dlatego też zagłosuję przeciwko tej uchwale, bo uważam, że to jest tani chwyt, który ma wzbudzić szerszą dyskusję o poziomie zarobków w urzędzie miasta i nie tylko - powiedział.

Wiceburmistrz także mniej zarobi?

W obronę włodarza wziął jego zastępca Maciej Małozięć, który wyjaśnił, że burmistrz telefonicznie poprosił o przygotowanie takiego projektu uchwały z uwagi na sytuację finansową miasta.

- Ja również zadeklarowałem wolę obniżenia mi wynagrodzenia, zatem mówimy tu o kolejnych środkach, dzięki którym budżet się poprawi - powiedział Maciej Małozięć.

Głos zabrał również radny Piotr Michoń (Koalicja Obywatelska Ziemi Dębickiej). On także odniósł się do wypowiedzi wiceprzewodniczącego Mateusza Kutrzeby.

- Czyli chodzi o to, że jak burmistrz chce sobie obniżyć, to nie chcemy, żeby sobie obniżał, ale jak to będzie nasza inicjatywa to my ci pokażemy i weźmiemy ci 40 procent. Serio? - powiedział Piotr Michoń.

Przewodniczący RM Mateusz Cebula wyjaśnił, że ten projekt uchwały - według tego, co do radnych PiS dociera - to pierwszy krok do dalej idącej ingerencji w wynagrodzenia pracowników.

- My jako radni klubu PiS nie możemy dać panu burmistrzowi podkładki do tego, żeby takie działania sobie przeprowadził i mówił: patrzcie odjąłem sobie, radni mi odjęli, więc i wy sobie też odejmijcie, bo miasto jest w złej sytuacji finansowej. Jeśli za tym idzie dalszy plan, to ja chciałbym go w tej chwili poznać - powiedział Mateusz Cebula.

O to, czy faktycznie jest jakiś plan obniżania pensji pracownikom urzędu zapytał radny Michoń wiceburmistrza Jerzego Sieradzkiego, który pełni obecnie obowiązki pierwszego burmistrza.

- W tym momencie mogę tylko powiedzieć, że nie ma takich planów - powiedział Jerzy Sieradzki.

Ta dyskusja jest nie fair

Według radnej Marty Czekaj taka dyskusja, jaka miała miejsce podczas dzisiejszej sesji nie była w porządku. Przede wszystkim dlatego, że osoba, której to dotyczy jest nieobecna i nie może się bronić. Na te słowa natychmiast zareagował Mateusz Cebula, który zapytał, po co w takim razie projekt uchwały pojawił się w momencie, kiedy burmistrz przebywa na zwolnieniu lekarskim.

- Nie fair są te insynuacje - doprecyzowała Marta Czekaj.

W końcu padł wniosek formalny o zakończenie dyskusji, który zgłosiła radna Iwona Przydzielska.

- Bardzo jest niesmaczne to, co każdy z nas przed chwilą powiedział. Myślę, że cała rada się przychyli do tego, że życzymy panu burmistrzowi dużo zdrowia i że zobaczymy go w naszym gronie w nowym roku - powiedziała.

Ostatecznie przedstawiony przez burmistrza projekt zakładający obniżenie jego wynagrodzenia został odrzucony. Za tym, by włodarz nadal zarabiał tyle ile do tej pory zagłosowali: Andrzej Bal, Mateusz Cebula, Stanisław Ciszek, Sławomir Gleń, Paweł Hayn, Mateusz Kutrzeba, Jerzy Polniaszek, Iwona Przydzielska, Katarzyna Rostowska-Machnik, Józef Sieradzki oraz Ludmiła Stelmach-Kołodziej. Za obniżeniem pensji Mariusza Szewczyka byli: Renata Barszcz, Marta Czekaj, Monika Garduła, Jerzy Kula, Piotr Michoń, Adam Rogowski, Kazimierz Sak oraz Leszek Żyłka. Dwójka radnych - Joanna Ożóg i Szczepan Mroczek - wstrzymała się od głosu.

Czytaj dalej: W poniedziałek rada zajmie się zarobkami burmistrza

Grzegorz Król

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (17)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Stefan
Stefan 16.12.2020, 20:12
No dobra , ale co na to Dominik Łazarz?
teddy
teddy 16.12.2020, 19:54
Super znów o debicy mówi cała Polska oczywiście negatywnie.... Każda decyzja specjalnie na odwrót do tego co mówi burmistrz a dobro miasta gdzie? Czy ktoś o debicy w ogóle jeszcze myśli czy tylko żeby zrobić na złość burmistrzowi?....
mróz
mróz 16.12.2020, 19:51
Nawet jeśli populizm to przecież z korzyścią dla miasta.... Czyli radni nie myślą o mieście tylko o tym, żeby burmistrz czasem nie odniósł sukcesu i nie mógł się,, pochwalic" czymś pozytywnym... Super priorytety
Zdziwiona
Zdziwiona 16.12.2020, 15:46
Brak logiki. Pieniędzy w budżecie nie ma, a PiS nie chce obniżki wynagrodzenia burmistrza i zastępców.
Witch
Witch 17.12.2020, 09:56
I skarbnika i sekretarz z tego co mówił w wywiadach burmistrz
jesteśmy sławni
jesteśmy sławni 16.12.2020, 08:29
O tym wydarzeniu piszą już na "Wykopie" i "Polsat News"
i Warszawa też się dowie.
JAJKO
JAJKO 16.12.2020, 08:28
Szewczyk na Twoje udawana prace udawane oszczędności udawaną troskę o miasto i mieszkańców już nikt sie nie nabierze Buzo zdrowia i DO ROBOTY!
obserwator
obserwator 15.12.2020, 13:17
Radni PiS to chcieli bardziej żeby obniżka pensji
burmistrza nie dotknęła w konsekwencji
ludzi w urzędzie i burmistrza Sieradzkiego.
Ten ostatni na sesji nie deklarował że chce
sobie obniżyć poboru.
faryzeusz
faryzeusz 15.12.2020, 12:40
Hipokryzja pani radnej z WZD niesamowita. Ale w sumie to nie dziwi.
viva
viva 15.12.2020, 12:40
Pełna zgoda panie Kutrzeba! W punkt!
Zły
Zły 15.12.2020, 12:38
Obejrzałem lekko przyśpieszając sesję. Drodzy Dębiczanie to jest dramat i groteska. Gdyby nie chodziło o nasze miasto można by przemilczeć postawy zachowania Państwa Radnych. Ale to odbije się na nas i naszych dzieciach. Całkowita obstrukcja w boksie to nazywa się klincz. A Sienkiewicz słowami pana Wołodyjowskiego powiedział: " Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma" Radni większości (klub PiS) mają jeden cel dowalić i uniemożliwić działanie Burmistrzowi Szewczykowi. Rada jest jak Sejm PiS kontra reszta świata. I nie ważna gdzie jest racja. Panowie Bal , Cebula, Kutrzeba działają jak aparatczykowie PiS zapominając, że są radnymi miasta i przysięgali w rocie biorąc Boga na światka byc radnymi i pracować dla dobra Dębicy i dębiczan. Nie potrafią zapomnieć, że kampania sie skończyła. Przewodniczący Rady w sposób niegrzeczny i prostacki musi skwitować prawie każde wystąpienie radnych z innych klubów. Burmistrz oczywiście tez popełnia błędy bo chociażby wynagrodzenia prezesów w spółkach sa nieadekwatne do realiów. Radni PiS zarzucają mu ,że nie lobbował w Warszawie jak inni. czyli kto w powiecie dębickim i nie tylko ostatnie rozdanie środków odbywało sie z klucza politycznego. Gminy Debica, Czarna, Pilzno itp też nie otrzymały bo nie kieruje nimi PiS Dostała Jodłowa ale tam jest młody promujący sie radny który mimo wszystko zadbał o to by srodki otrzymać mimo, ze wójt jest związany z PSL. I tu trochę pompatycznie pojadę. Drodzy Dębiczanie zainteresujcie sie tym co się dzieje na sesjach. Sprowadźmy na ziemie tych 21 radnych. Wymagajmy działań od Burmistrza ale także wsparcia od radnych. To co jest. Jest nie do zaakceptowania. Szkoda czasu po każdym Burmistrzu i Radzie powinno coś zostać dla miasta i oby zostało jak najwięcej !!!!!! Dość politykierstwa więcej samorządu !!!!!!!!!!!!
Patrzacy
Patrzacy 15.12.2020, 16:29
Niestety radni z PIS tego nie zrozumieją co piszesz, mściwość przesłoniła im oczy, sami niczego dla miasta nie dokonali to walą na oślep w Burmistrza, proszę Państwa przecież poprzedni Burmistrz startujący z ramienia PIS doprowadził Dębicę do ruiny a teraz blokowaniem wszystkiego co mogłoby dobre dla miasta znowu doprowadzi miasto do ruiny, ale Pańswtu beda tłoczyć do głowy ze to wina Szewczyka, a większość w mieście to kupuje i co .... i jad się leje a miasto w czarnej dziurze
Księgowy
Księgowy 15.12.2020, 11:35
A może faktycznie zacząć od siebie czyli zmniejszyć sobie diety przez Radnych np o 50 ! Radnych da to rocznie ponad 120 tys do tego zmniejszyć Burmistrzowi i zastępcom pensje do tego prezesi spółek którzy nie powinni zarabiać więcej niż Burmistrzowie i mamy OSTRZEDNOŚCI a nie udawanie i zabawa że coś chcemy zrobić a tak ogólnie to dlaczego P Szewczyk doprowadził do tak skomplikowanej sytuacji Budżetu miasta rządzi już drugą kadencję więc nie ma na kogo zgonić!!!
Prezesik
Prezesik 15.12.2020, 16:12
wynagrodzenia w spółkach nie mają nic do budżetu miasta
Vlad
Vlad 15.12.2020, 08:23
Jestem w szoku, pan Kutrzeba pokazał swoje prawdziwe oblicze....Myślałem że jest najlepszy z nich wszystkich i nie miesza się w te śmieszne wojny, a jednak...
Piotr
Piotr 15.12.2020, 10:49
ten pan popiera Cebule, który powinien być dawno zdymisjonowany z funkcji przewodniczącego! Także czego się spodziewasz?
Sis
Sis 15.12.2020, 07:48
Radni pis sami nie wiedza czego chca. Najgorsze ze bawia sie miastem.na calego.

Pozostałe