19 razy nie zatrzymał się przed znakiem Stop!

  • 28.12.2020, 08:32 (aktualizacja 28.12.2020, 09:15)
  • Grzegorz Król
19 razy nie zatrzymał się przed znakiem Stop!
Podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy nie kryje zadowolenia, że święta Bożego Narodzenia przebiegły w tym roku spokojnie. Przynajmniej jeśli chodzi o drogi.

Jak wyjaśnia - pomiędzy 24 a 26 grudnia na drogach powiatu doszło zaledwie do dwóch kolizji drogowych.

- Obie 26 grudnia. Pierwsza na ul. Świętosława, gdzie zderzyły się audi i dacia. Druga miała miejsce w Nagoszynie - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś.

W tym drugim przypadku lusterkami zahaczyły się opel i skoda. Nikt z uczestników obu zdarzeń nie ucierpiał. W trakcie tych trzech dni policjanci nie zatrzymali ani jednego nietrzeźwego kierującego. Co najważniejsze - nie było w naszym powiecie żadnego wypadku drogowego.

Do ciekawej sytuacji doszło z kolei na pilźnieńskim Rynku, w sobotę 26 grudnia, około godz. 19:30 Policjanci z Pilzna otrzymali zgłoszenie o driftującym samochodzie marki bmw. Kiedy przybyli na miejsce zastali opisany pojazd, który stał już zaparkowany. Jego kierowca został wylegitymowany. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec gminy Dębica. Na tym jednak mundurowi nie poprzestali. W Rynku w Pilźnie znajduje się monitoring. Policjanci zabezpieczyli nagranie i dokładnie je przejrzeli.

- Kierujący bmw aż 19 razy nie zatrzymał się przed znakiem Stop, 17 razy wprowadził pojazd w poślizg - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś.

To jednak nie wszystko. Nie zabrakło wiele, by młody mężczyzna doprowadził do zderzenia z innym pojazdem. Nie sygnalizował również skrętu za pomocą kierunkowskazu, a do tego w momencie legitymowania nie miał założonej maseczki.

- Wszystko trwało około piętnastu minut - dodaje naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego.

Policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie kierowcy bmw. Wnioskują również o cofnięcie mu uprawnień, które otrzymał zaledwie 1,5 miesiąca wcześniej.

- Grozi mu również grzywna do 5 tysięcy złotych - dodaje naczelnik Mytkoś. 

Trochę więcej pracy mieli z kolei policjanci z Wydziału Prewencji, którzy wielokrotnie wzywani byli do interwencji w sprawie zakłócania ciszy nocnej, awantur, czy też do leżących na ulicach miasta nietrzeźwych osób. Niestety nie brakowało również zgłoszeń o aktach wandalizmu, o czym pisaliśmy m.in. TUTAJ.

Czytaj także: Pożar w hali produkcyjnej - zdjęcia

Grzegorz Król

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
wirusek
wirusek 29.12.2020, 20:15
Dewastujący znaki mieli założone maseczki?
Pilznianin
Pilznianin 28.12.2020, 23:45
Na tym pilznienskim rynku co noc sa takie wygłupy zakrapiane alkoholem i zbieranina patologii

Pozostałe