W spodenkach i bez koszulek weszli na Babią Górę - zdjęcia

  • 16.01.2021, 18:21 (aktualizacja 16.01.2021, 22:32)
  • Grzegorz Król
W spodenkach i bez koszulek weszli na Babią Górę - zdjęcia Na szczycie Babiej Góry (1725 m n.p.m).
Nie licząc tatrzańskich szczytów wyżej od Babiej Góry w naszym kraju nie ma nic. Pogoda na tej górze w Beskidzie Żywieckim jest bardzo kapryśna. Zimą warunki na niej przypominają te w Tatrach. Tymczasem grupa mieszkańców powiatu dębickiego zdobyła ją dzisiaj w krótkich spodenkach i bez koszulek.

Obok morsowania, to w ostatnim czasie jedna z najpopularniejszych form uodparniania organizmu na niskie temperatury. Coraz więcej śmiałków pokonuje górskie szlaki w bardzo niskich temperaturach ograniczając garderobę do minimum. Wśród nich są uczestnicy zajęć organizowanych przez Studio Treningowe Spiders.

- Jako pierwszą zdobyliśmy Tarnicę, potem przyszła pora na Turbacz - mówi Sebastian Pająk.

I choć tam było zimno, to warunki w Bieszczadach czy w Gorcach mocno odbiegały od tego, czego doświadczyli dzisiaj, wchodząc na Diablak. Z Dębicy wyruszyli o 6 rano. Po drodze postój na kawę i to wszystko. Na Babią Górę wchodzili z Przełęczy Krowiarki czerwonym szlakiem. Tempo - jak mówi Sebastian Pająk - było bardzo szybkie. W letnich warunkach pokonanie tej trasy zajmuje niespełna 2,5 godziny.

- Nam wejście zajęło 1,5 godziny - podkreśla Sebastian Pająk.

Temperatura na trasie wynosiła minus 16 stopni Celsjusza. Do tego mocno wiało, przez co odczuwalna była niższa. I śnieg. Dużo śniegu. Miejscami wystarczyło postawić stopę kilka centymetrów od przetartej ścieżki, by utonąć po pas. Warunki były tak ekstremalne, że na szczycie zrobili kilka zdjęć, ubrali się i natychmiast ruszyli w drogę powrotną. Na Przełęcz Krowiarki schodzili tą samą trasą.

- Na Tarnicy, czy Turbaczu można było się zatrzymać, coś zjeść, tutaj nie było takiej możliwości - dodaje Sebastian Pająk.

I zapowiada, że w planach są kolejne wyprawy zimowe w szortach. Teraz myśli o czymś lżejszym, żeby w wycieczce udział mogły wziąć mniej wprawione osoby. Ale zanim znów wyruszą, muszą odpocząć po dzisiejszym dniu.

- Przygoda którą zapamiętamy do końca życia. Już wiemy czego ta góra ma drugą nazwę Diablak. Podsumowując - zdobyliśmy górę, a teraz wracamy do żywych z mocą endorfin na kilka dni - napisał na swoim profilu pomysłodawca.

W rozmowie z nami dodaje, że od początku dopuszczali możliwość, że może się nie udać.

- Umówiliśmy się, że jeśli ktoś nie da rady, to się ubiera i schodzi. Nie było mowy o jakimś motywowaniu. Wszystko musi być robione z głową - podkreśla Sebastian Pająk.

A poniżej kilka zdjęć z wypraw na Tarnicę, Turbacz i Babią Górę.

Czytaj także: Nie żyje Marcin Zarychta. Miał 37 lat

Grzegorz Król

Zdjęcia (9)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (36)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Marrs
Marrs 07.02.2021, 16:18
Coraz więcej idiotów. Na starość będą płacić.
monika89
monika89 22.01.2021, 09:03
Popisy dla lajeczków. Tandeta.
sanepid
sanepid 21.01.2021, 21:44
Bez maseczek. Brak odstępów społecznych. Mandaty tak 500 - od morsa !
Janek
Janek 21.01.2021, 11:20
A gdzie macie wsparcie w postaci ubranych osób?
beast
beast 20.01.2021, 22:16
Byłem w piątek na Babiej, pogoda była dramatyczna, miało przestać padać około 9:00 po południu było tylko gorzej, po zdobyciu szczytu zacząłem schodzić w stronę Gówniaka, zebrała się taka wichura i śnieżyca że nie widać było rękawiczek na wyciągniętej dłoni, i butów... nie dało się iść trzeba było siedzieć w dziurze koło jakiegoś repera i czekać... szlak po przejściu nawet jakiejś grupy w kilka minut wyglądał jak reszta otoczenia, byłem przygotowany na śnieg wiatr lód... ale to wszystko wystąpiło w strasznym na sileniu co mogło się różnie skończyć.. raki kije itp. wiadomo, telefon zamarzła mi bateria i z 65% nagle na 0 i wyłączył się - trzeba na to uważać. Najtrudniejsza na Babiej w taką pogodę jest ORIENTACJA... na krawędzi są nawisy czasami po kilka metrów i przypadkowo w zawiei można na nie wejść nie widząc gdzie się idzie i spaść w przepaść kilkadziesiąt metrów..
Szerpa
Szerpa 20.01.2021, 07:54
Teraz psuje na K-2 na golasa !
Blob
Blob 19.01.2021, 11:56
Przykra prawda jest taka, że aby zrobić coś takiego, trzeba mieć w plecaku solidny komplet ciepłej odzieży, dobrze wyposażoną apteczkę, sprzęt biwakowy, żywność energetyczną i kuchenkę a w głowie wytężoną uwagę na reakcje swojego ciała. O komórkach i krótkofalówce nawet nie mówię.
W innym przypadku jest to proszenie się o kłopoty. Dodatkowo w przypadku takich wyczynów powinno wykupować się jednorazowe ubezpieczenia, albo płacić za koszt ewentualnej akcki ratowniczej.
kazimierz
kazimierz 19.01.2021, 11:52
nagroda roku tylko w jakiej kategori ?
Wieslaw
Wieslaw 19.01.2021, 11:44
Marudzicie. Kazdy prowadzi życie jakie chce. Jeśli ryzykuje swoim zdrowiem i życiem to jego sprawa. Moze wy prowadzicie nudne szare życie ale nie kazdy tez tak musi. O ratownikow sie nie martwcie oni tez kochaja góry dlatego to robia. Ja mam dwie uwagi co do tego wydarzenia. Jedna to: mam nadzieje ze mieli swoje ubezpieczenie a druga to... Zgolcie te brody bo wyglądacie groteskowo 😁
Marek
Marek 19.01.2021, 10:22
Jak nie będą mieli odmrożeń to będzie cud?
Ta czerwona skóra nie wygląda dobrze..
Anna
Anna 19.01.2021, 09:35
Nie dziwią mnie negatywne komentarze i kompletnie nie zrozumienie zagadnienia hartowania w jakimkolwiek wydaniu skoro ja bylam linczowana za brak czapki,rekawiczek i zawijania w ciasny becik niemowlaka w warunkach domowych! Istna zgroza jak dzieci mialy drzemkę na werandzie w wózku,osłonięte od wiatru odpowiednio ubrane i z termometrem i niania w środku-wariatka.Hartowanie to budowanie odpornosci ale trzeba wiedziec jak to robic tzn.z głową jak pisze Pan Pająk.
spartak
spartak 19.01.2021, 11:51
prosze zaprosic na lody
K-2
K-2 18.01.2021, 21:47
Totalna beznadzieja.
Klopp
Klopp 18.01.2021, 15:55
Potrzeba dowartościowania, nic więcej. Ze zdrowiem nie ma nic wspólnego. Jakby wiedzieli na czym polega prawdziwe morsowanie to by głupot nie wygadywali. Reumatyzm murowany.
Xp
Xp 18.01.2021, 13:12
Uważam, że służby takie jak TOPR powinny w razie wypadku nie udzielać pomocy, bądź osoby tego pokroju powinny być obciążane kosztami akcji ratunkowych z uwagi na skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie.
mags
mags 18.01.2021, 12:45
Po tym co zdarzyło się na Babiej w ten weekend takie wyczyny nie budzą mego podziwu
as
as 18.01.2021, 11:59
Godne uznania, ale bardzo niebezpieczne dla samych uczestników jak również ratowników którzy musza potem sciagac takich ludzi ze szczytow.
foczka
foczka 18.01.2021, 11:00
czlowieku endorfin uwalniaja sie do 3 minut w takich temperaturach, a potem jest to dzialanie na szkode organizmu problemy z stawami to pierwsze i cale mnustwo innych . Ale brawo za inteligencje , takie narazanie wlasnego i innych ludzi zdrowia powinno byc pociagniete do odpowiedzialnosci , nie mysli sie o ludziach ktorzy wrazie problemow musieli by pomagac , ? no skad ja najwaznieszy najwazniejsza
Magdalena
Magdalena 18.01.2021, 10:39
Są ludzie chorzy, którzy marzą, aby móc wstać o własnych siłach
z łóżka. Są ludzie, którzy z własnej woli narażają się na utratę zdrowia
i kalectwo. To nie jest sport, to jego wypaczenie.
hih
hih 18.01.2021, 07:17
Wielki szacunek za osiągniecie! Podziwiam również.
Licze ze ekipa ma tez polise ubezpieczeniowa na wypadek gdyby cos poszlo nie tak. W weekend GOPR ściągał podobnie ubrana kobietę która walczy o życie za pieniądze bądź co bądź podatników.
Kasia
Kasia 17.01.2021, 20:08
Szczyt Głupoty ! ! ! Ale dla Pana Pajury to bohaterowie i negatywne komentarze wywala!

Pozostałe