Systematyczność pozwoli nam zgubić zbędne kilogramy

  • 04.03.2021, 07:23
  • Tomasz Ratuszniak
Systematyczność pozwoli nam zgubić zbędne kilogramy Magdalena Parys, dietetyczka z centrum dietetycznego Projekt Zdrowie.
4 marca obchodzony jest Światowy Dzień Otyłości. O tym, czym otyłość różni się od nadwagi, czy w czasie pandemii częściej odwiedzamy gabinety dietetyczne i jak skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów opowiada Magdalena Parys, dietetyczna z centrum dietetycznego Projekt Zdrowie.

Czym różni się otyłość od nadwagi?

Z doświadczenia mogę powiedzieć, że bardzo często te dwa pojęcia są mylone. Dla wielu określenie nadwaga czy otyłość stanowią to samo, lecz w praktyce tym samym nie są. Dopiero wizyta u dietetyka pozwala osobom dowiedzieć się jaka jest różnica i spojrzeć na swój organizm w odpowiedniej kategorii. Oczywiście pojęcia: nadwaga i otyłość odnoszą się do masy ciała, a dokładniej do zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie, ale nie są ze sobą tożsame. Przede wszystkim otyłość jest traktowana jako choroba, która stanowi zagrożenie dla zdrowia. Nadwaga natomiast powinna być potraktowana jako stan ostrzegawczy i alarmujący do rozpoczęcia zmian i zawalczenia o zmniejszenie kilogramów masy ciała.

Nadwaga pozostawiona bez kontroli niestety może prowadzić do otyłości czyli już choroby przewlekłej. Do sprawdzenia czy mamy do czynienia z otyłością czy nadwaga służy jeden z podstawowych i znanych wskaźników czyli BMI (Body Mass Index). Dobrze obliczony i prawidłowo odczytany wynik wskaźnika BMI określa stan organizmu. BMI w przedziale 25,0–29,9 kg/m² oznacza nadwagę, a BMI ≥ 30 kg/m² – otyłość.

Następną różnicą jest procentowy udział tanki tłuszczowej w dorosłym organizmie. Ogólnie o otyłości mówimy wtedy, kiedy tkanka tłuszczowa stanowi więcej niż 25% całkowitej masy ciała u dorosłych mężczyzn, oraz więcej niż 30% u dorosłych kobiet. Należy jednak pamiętać, aby dobrze sklasyfikować organizm i podjąć odpowiednie kroki dietetyk potrzebuje wielu innych czynników i informacji o organizmie.

4 marca faktycznie przypada Światowy Dzień Otyłości i moim zdaniem nie tylko w tym dniu powinno się mówić i informować o skutkach i zagrożeniach jakie niesie za sobą nadwaga i otyłość. Podstawą do zmian jest wiedza.

Czy w czasie pandemii, kiedy mamy mniej ruchu, a więcej okazji do podjadania, częściej odwiedzamy gabinety dietetyczne?

Pandemia, która trwa cały czas nie jest dla nikogo sytuacją komfortową. Różnie reagujemy na stres, zdenerwowanie, pośpiech czy mniejszy wysiłek fizyczny. Zmieniło się funkcjonowanie i styl życia, ale czy zmieniło się nasze podejście do jedzenia? Niestety mamy więcej okazji do podjadania, nawet tego nieświadomego. Jedzenie jest często dla wielu osób czymś co potrafi ukoić skołatane nerwy i pozwala choć na chwile zapomnieć o stresach.

Mam wrażenie, że częstotliwość wizyt w gabinecie, w czasie pandemii wzrasta, ale nie tylko dlatego, że mamy problem z kilogramami. Klienci przychodzą aby zapobiegać, czegoś się dowiedzieć, nauczyć jak prawidłowo się odżywiać i jak sobie radzić z podjadaniem i pokusami w tym trudnym czasie. Chcą wiedzieć na co zwracać uwagę i jak to robić, żeby nie wpaść w pułapkę jedzeniową.

Natomiast osoby, które przychodzą z nadmiarem kilogramów są mocno zdeterminowane i potrzebują zmian na stałe.  Bardzo mnie cieszy również fakt, że osoby mając więcej czasu szukają informacji, ale dla pewności chcą je potwierdzić właśnie u mnie w gabinecie. Proszę pamiętać, że dietetyk to nie tylko odchudzanie, ale właśnie cała strona edukacji żywieniowej i pomocy w zakresie żywienia.

Nie mogłabym pominąć też faktu, że wszystkie osoby, które do mnie się zgłaszają są bardzo wyjątkowe, pełne energii i chęci do zmian. Pandemia ogranicza nas w wyjściach, ale nie ogranicza nas w dbaniu o siebie. Inwestowanie w siebie to zawsze najlepsza długofalowa inwestycja. Polecam.

No i najważniejsze pytanie: jak skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów?

To pytanie pada bardzo często, już na pierwszych wizytach u mnie. I powiem, że jest na nie odpowiedź i co więcej wyda się ona banalna.

Skuteczność tkwi w systematyczności. Dobrze, jest jeszcze parę elementów, które trzeba zrealizować, ale tylko systematyczne działanie da to co chcemy osiągnąć. Nie bez powodu mamy określone zasady zdrowego żywienia, na które kładę tak ogromny nacisk i bardzo mi zależy na tym, żeby się ich nauczyć. Tak!  Zasad zdrowego żywienia trzeba się nauczyć jak tabliczki mnożenia, nauczona raz zostaje na całe życie.

Należy również pamiętać, że zrzucanie nadmiernych kilogramów to jest proces, który musi trwać. Nie stanie się to od ręki. I należy to robić w zgodzie z organizmem, a nie przeciw niemu. 

Kolejnym elementem to prawidłowość diety, którą stosujemy. Dieta musi być tak dobrana do organizmu, żeby niczego mu nie brakowało, składników odżywczych, witamin, składników mineralnych, energii, tym bardziej jeżeli borykamy się z dolegliwościami czy chorobami przewlekłymi.

Pamiętajmy organizm jest jeden i trzeba go potraktować najlepiej jak się da. Dieta to nie ma być wycieńczenie organizmu, a wręcz odwrotnie jego wzmocnienie i odżywienie. Jeśli to zrobimy odwdzięczy się pięknymi efektami.

I nie może zabraknąć słowa o wodzie, która ma ogromny wpływ na funkcjonowanie organizmu tak m.in. trawienia czy oczyszczania. Picia wody też trzeba się nauczyć.

Tomasz Ratuszniak

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.debica24.eu. Agencja Wydawnicza Agard z siedzibą w 39-200 Dębica, ul. Żeromskiego 10 jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Przechodzień
Przechodzień 05.03.2021, 10:42
Uwielbiam panią dietetyk to co zrobiła z moim synem jest mistrzostwem świata...naprawde polecam
gog
gog 04.03.2021, 18:58
Systematycznie należy unikać w diecie większości podstawowego koszyka, czyli masła, mleka, serów, wędlin, cukru, białej mąki i białego pieczywa. I czytać składy (ze zrozumieniem).

Pozostałe