Sobota, 19.01.2019

Umowa podstawowa w polisie mieszkaniowej nie zawsze wystarczy

  • 1.03.2018, 11:00
  • Grupa Tipmedia
Umowa podstawowa w polisie mieszkaniowej nie zawsze wystarczy
Polisa mieszkaniowa to praktyczne wsparcie dla każdego właściciela nieruchomości mieszkalnej. Warto ją posiadać z wielu powodów, jednak aby we właściwy sposób spełniła swoją rolę, powinna odznaczać się zakresem ochrony adekwatnym do indywidualnych potrzeb.

Polisy mieszkaniowe dostępne są w dwóch wariantach: podstawowym i rozszerzonym. Dużym plusem pakietu podstawowego jest niewątpliwie jego cena kształtująca się zwykle na poziomie poniżej 100 zł rocznie. Do rzadkości nie należą sytuacje, gdy osoby chcące ubezpieczyć mieszkanie czy dom kierują się właśnie ceną jako główną przesłanką – i niestety często przekonują się o tym, że niska składka wcale nie jest gwarancją takiej ochrony, jakiej się spodziewały.

Gdy dochodzi do zdarzenia powodującego szkody, towarzystwo ubezpieczeniowe posiadaczom podstawowej polisy nie zawsze wypłaca odszkodowanie bądź przyznaje kwotę, która nie pozwala na całkowite zlikwidowanie szkody. Skutek jest taki, że ubezpieczony musi wyłożyć pieniądze z własnej kieszeni – a w rachubę wchodzą niemałe sumy.

Co gwarantuje umowa podstawowa w polisie mieszkaniowej?

W umowie podstawowej w polisie mieszkaniowej wymienianych jest od kilku do nawet przeszło dwudziestu zdarzeń losowych powodujących szkody. Standardowo uwzględniane są takie zagrożenia, jak:

  • pożar,
  • uderzenie pioruna,
  • uderzenia drzew i masztów,
  • grad,
  • nawalny deszcz,
  • zalanie,
  • silny wiatr,
  • zaleganie lodu i śniegu,
  • trzęsienie, osuwanie lub zapadanie się ziemi,
  • uderzenie pojazdu,
  • wybuch,
  • implozja,
  • dym i sadza.

Trzeba jednak pamiętać o pewnej niezwykle istotnej kwestii – zakres ochrony ubezpieczeniowej w podstawowym wymiarze obejmuje jedynie ściany (w przypadku mieszkania) lub mury (jeśli ubezpieczenie dotyczy domu). Co to oznacza dla ubezpieczonego? Przykładowo, gdy w mieszkaniu dojdzie do pożaru, właściciel polisy nie otrzyma odszkodowania z tytułu utraty bądź uszkodzenia mienia ruchomego – czyli znajdujących się w nieruchomości przedmiotów, które spłonęły.

Inny przykład – włamanie z kradzieżą. Jeśli ktoś posiada tylko podstawowe ubezpieczenie, na odszkodowanie nie ma co liczyć, ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe nie zaliczają włamania z kradzieżą do standardowych zagrożeń. Można zatem stracić gromadzony latami majątek i nie dostać z tego tytułu ani złotówki.

Dlatego wykupując ubezpieczenie mieszkania od zalania czy innego zdarzenia losowego w podstawowym wariancie, warto rozeznać się w kwestii dodatków oferowanych przez firmę ubezpieczeniową. Umowa powinna być skonstruowana w taki sposób, aby zapewniała ubezpieczonemu ochronę, jakiej rzeczywiście on potrzebuje.

Cena polisy rozszerzonej – od czego zależy?

W tym momencie zwykle pada pytanie: ile kosztuje ubezpieczenie mieszkania w wersji rozszerzonej? Wiadomo, że jest droższe niż podstawowy wariant – pozostaje tylko kwestia tego, jak duża jest to różnica. Na powyższe pytanie nie da się odpowiedzieć w sposób jednoznaczny, gdyż ostateczna cena polisy jest uzależniona od szeregu czynników. Każdy wniosek jest przez ubezpieczyciela rozpatrywany indywidualnie. Pod uwagę brane są takie przesłanki jak wartość mieszkania i jego powierzchnia, lokalizacja, rok budowy, a także rodzaj zabudowy, konstrukcji i pokrycia dachowego.

Ubezpieczycieli interesują również  m.in. daty przeprowadzania generalnych remontów, stan prawny mieszkania, ubezpieczeniowa historia nieruchomości itp. Poza tym wpływ na cenę polisy ma zakres ochrony ubezpieczeniowej oraz franszyza lub udział własny – są to ograniczenia w wypłacanych odszkodowaniach określane kwotowo lub procentowo. Nie bez znaczenia jest także to, u którego ubezpieczyciela wykupiona została polisa – niezbędne jest porównanie co najmniej kilku ofert w oparciu o indywidualne kryteria.

Przed podpisaniem umowy trzeba dokładnie przeczytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia, gdzie zawarte są cenne informacje dotyczące zakresu ochrony ubezpieczeniowej i zdarzeń wyłączonych z tejże ochrony. Koniecznie należy zapoznać się z definicjami poszczególnych zdarzeń – np. zalanie czy huragan nie u wszystkich ubezpieczycieli oznacza to samo. Może też się zdarzyć, że niektórych zdarzeń jak dym i sadza ubezpieczyciel w ogóle nie włącza do zakresu ochrony.

Grupa Tipmedia
Podziel się: